Dziewiątą kolejkę PKO BP Ekstraklasy zwieńczy potyczka Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Zwycięstwo gości byłoby nie lada wydarzeniem, wszak przerwałoby kilka wyjątkowych pass gospodarzy.
Legia u siebie, to Legia bardzo mocna. (fot. 400mm.pl)
Po pierwsze, pozbawiłoby ich statusu jedynej niepokonanej drużyny w bieżącym sezonie ligowym, jeśli chodzi o najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Z sześciu dotychczasowych meczów wicemistrzowie Polski cztery wygrali, a dwa zremisowali.
Po drugie, zakończyłoby ich ekstraklasową serię siedmiu domowych zwycięstw z rzędu. Trwa ona od kwietniowego triumfu nad Wisłą Płock.
Po trzecie, położyłoby kres legijnej passie 23 kolejnych spotkań ligowych u siebie bez porażki.
– Warszawiacy dawno nie przegrali u siebie. Gdy dany zespół gra w europejskich pucharach, to po takich spotkaniach często zdarzają się niespodzianki. O ile byliśmy faworytem derbów z Ruchem Chorzów, to nie ulega wątpliwości, że przy Łazienkowskiej jest nim stołeczna drużyna. Legia musi, my możemy – twierdzi Jan Urban.
Czy w rywalizacji obu ekip dojdzie do niespodzianki? To okaże się wieczorem. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 17:30.