Już w chwili ogłoszenia odejścia z Realu Madryt wiadome było, że Sergio Ramos nie będzie narzekał na brak ofert pracy. W minionym czasie pytali o niego trzej potentaci europejskiej piłki.
Gdzie trafi Sergio Ramos? (fot. Reuters)
Mimo współpracy trwającej od szesnastu lat i przeżycia wielu wspólnych sukcesów, władze Realu Madryt i kapitan drużyny nie byli stanie porozumieć się w kwestii nowego kontraktu. Nie zgadzali się ani w kwestii zarobków, ani długości umowy. 35-latek pożegnał się więc z klubem, dla którego rozegrał 671 meczów. 1 lipca stanie się wolnym zawodnikiem.
Wiele wskazuje na to, iż na bezrobociu nie będzie długo. Od miesięcy może przebierać w ofertach spływających od renomowanych ekip. ESPN donosi, że w ostatnim czasie kontaktowali się z nim przedstawiciele Manchesteru City, Paris Saint-Germain oraz Bayernu Monachium.
Czy Ramos zdecyduje się dołączyć do któregoś z wymienionych klubów? Jeśli wierzyć francuskiej prasie, najbliżej mu do PSG. Hiszpan miał nawet szukać mieszkania w Paryżu.
Gdziekolwiek trafi były kapitan Królewskich, będzie to jeden z hitów trwającego okienka transferowego. Mimo 35 lat na karku, Ramos wciąż może wiele dać zespołowi, w którym gra. Jest opcją krótkoterminową, ale – jeśli ominą go urazy – jakże efektywną i efektowną.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.