Najlepszy zawodnik ligi bośniackiej w 2010 roku – Vule Trivunović, dołączył do przebywającej w Turcji drużyny Cracovii – informuje oficjalna strona „Pasów”.
Zawodnik parafował kontrakt z krakowskim klubem i teraz czeka na pozwolenie na pracę. – Po tym, co zaobserwowaliśmy mogę powiedzieć, że to będzie mocny punkt naszego zespołu – powiedział trener Jurij Szatałow.
Trivunović grał ostatnio w bośniackim FK Borac (Banja Luka), tym samym, którego barwy reprezentował Bojan Puzigaća. Obaj zawodnicy doskonale się znają – razem grali bowiem w jednej formacji tej samej drużyny. – W ich przypadku na pewno będzie zrozumienie i nie będą potrzebowali zbyt dużo czasu, aby się zgrać. To duży plus. Jedynym małym minusikiem będzie to, aby zgrać ich z resztą zespołu. Damy sobie jednak z tym radę – wyjaśnił szkoleniowiec „Pasów”.
Nowy środkowy obrońca Cracovii urodził się 13 marca 1983 roku w mieście GlamoÄ. W przeszłości występował m.in. w FK Obilić (Belgrad), SV Wacker Burghausen, FK Sarajevo i FK Chimki. W grudniu Trivunović został wybrany najlepszym zawodnikiem ligi bośniackiej w 2010 roku. Ma też za sobą trzy występy w reprezentacji Bośni i Hercegowiny.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.