Trener Wisły docenia postawę zespołu. „Pokazaliśmy niesamowity charakter”
Szkoleniowiec Nafciarzy na pomeczowej konferencji podkreślał, że mimo porażki po dogrywce z GKS-em Katowice, jego drużyna wykazała się naprawdę olbrzymią wolą walki.
Wisła Płock po dwóch porażkach z rzędu w rozgrywkach Ekstraklasy, chciała odbić sobie małe zacięcie w lidze w rozgrywkach o krajowy puchar. Zadanie jednak nie było łatwe, gdyż płocczanie jechali na stadion podrażnionego GKS-u Katowice.
Mecz, który skończył się ostatecznie zwycięstwem gospodarzy 4:2, można śmiało określić koncertem Bartosza Nowaka. Pomocnik katowiczan niemalże w pojedynkę wywalczył awans swojej drużynie, popisując się hat-trickiem. Porażkę swojej drużyny po meczu skomentował trener Wisły – Mariusz Misiura.
– Pokazaliśmy niesamowity charakter, dwukrotnie wracając do spotkania. Kluczowym momentem zdecydowanie była kontuzja Lecoeuche w dogrywce, bo musieliśmy przez to grać w osłabieniu. Być może dlatego nie daliśmy radę odrobić strat po raz trzeci – mówił szkoleniowiec płocczan.
Źródło: Wisła Płock
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
slaby
24 września, 2025 10:15
Pnie Misiura Pan nie Salvador wiec kitu proszenie wciskac. Sedziowie przejzeli na oczy w sprawie Salvadora i zwyciestwa sie skonczyly. Teraz walka o utrzymanie.
Jeżeli po częstochowskim półfinale Pucharu Polski można czegokolwiek żałować, to jedynie tego, że na Stadion Narodowy pojedzie tylko Raków. Bo po widowisku jakie stworzył z Gieksą, zasłużyły na to obie drużyny.
Zbigniew Boniek ze zdecydowanym stanowiskiem w sprawie kontrowersyjnej bramki Rakowa!
Dość spore poruszenie wywołało uznanie jednej z bramek Rakowa Częstochowa w starciu z katowicką GieKSą. Sprawdź, jak o zaistniałej sytuacji wypowiedział się Zbigniew Boniek!
Pnie Misiura Pan nie Salvador wiec kitu proszenie wciskac. Sedziowie przejzeli na oczy w sprawie Salvadora i zwyciestwa sie skonczyly. Teraz walka o utrzymanie.