Trener Radomiaka uderza w sędziego. „To wstyd dla futbolu”
Radomiak przegrał wczoraj przed własną publicznością z Jagiellonią Białystok 1:2 po dwóch golach Jesusa Imaza. Po zakończeniu spotkania sporo mówiło się o pracy arbitra.
Radomiak przegrał wczoraj z Jagiellonią 1:2. W trakcie spotkania bardzo duże emocje wywoływały decyzje podejmowane przez Wojciecha Mycia. O pracy arbitra wypowiedział się Joao Henriques, trener radomskiego zespołu.
– Sędzia przyjechał i zrobił coś, czego nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Dla futbolu i Ekstraklasy to wstyd. Radomiak i nasi kibice nie zasłużyli na coś takiego. Od samego początku, zanim spotkanie się rozpoczęło, sędzia zupełnie inaczej zachowywał się wobec mnie i trenera rywali. Chcę jednak wyraźnie podkreślić, że Jagiellonia nie ma z tym nic wspólnego. To dobry zespół, z dobrymi piłkarzami i nie potrzebują czegoś takiego – mówił szkoleniowiec.
– Nie jestem przyzwyczajony do czegoś takiego. To ten sam arbiter, który prowadził spotkanie Jagiellonii z Widzewem. Dali im już drugi raz tego samego sędziego, dla mnie to śmieszne. Nigdy nie będę szanował tego człowieka. Nie wiem nawet, czy jest zawodowcem. Jeśli jednak robi się coś takiego, to nie może być zawodowcem w piłce – dodał.
Henriques wyraził także nadzieję, że Myć już nie poprowadzi meczu Radomiaka w tym sezonie. – Jesteśmy ludźmi i jeśli ktoś nas nie szanuje, to ja nie zamierzam szanować tego człowieka. Liczę, że nigdy już nie zobaczę, że sędziuje on mecz Radomiaka – grzmiał Portugalczyk.