„Zagraliśmy gówniany mecz”. Trener Lecha grzmi po kolejnym potknięciu
Lech Poznań zakończył rywalizację w rundzie jesiennej porażką 1:2 z Górnikiem Zabrze. Trener Kolejorza nie przebierał w słowach po kolejnym potknięciu swoich podopiecznych. – "Zagraliśmy gówniany mecz" – powiedział Niels Frederiksen.
Lech po bardzo dobrym początku sezonu rozsiadł się wygodnie na fotelu lidera Ekstraklasy. Podopieczni Nielsa Frederiksena na końcówce rundy jesiennej złapali jednak zadyszkę. W poprzedniej kolejce zremisowali 0:0 z Piastem Gliwice, a teraz przegrali z Górnikiem w Zabrzu (1:2). Obniżkę formy swoich piłkarzy podsumował na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen.
– „Co tu dużo mówić?! Zagraliśmy gówniany mecz. Zaczęliśmy go źle. Przede wszystkim przegraliśmy go w pierwszej połowie. Nawet jeśli druga wyglądała lepiej, to nawet grając przez 30 minut w przewadze, powinniśmy zrobić coś lepiej. Nie zasłużyliśmy nawet na ten jeden punkt. Rywale byli od nas lepsi” – powiedział trener Kolejorza.
Dodając do tego wcześniejsze wpadki z niżej notowanymi rywalami (porażki 0:2 z Puszczą, 1:2 z Motorem i odpadnięcie z Pucharu Polski z pierwszoligową Resovią), nastroje pro-mistrzowskie w Poznaniu zmieniły się w realistyczny pesymizm.
– Nigdy nie jest dobrze przegrać tuż przed wolnym. Teraz przez ten okres będzie się myśleć o tej porażce. Dobrze jednak, że nadchodzą te urlopy. Będzie czas, aby odpocząć, przewietrzyć głowy i spotkać się za kilka tygodni, by zacząć przygotowywać się do kolejnej rundy w lepszej formie – dodał Frederiksen. (JB)
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
7 grudnia, 2024 11:50
Wbrew opinii nie których dzienikarze Lech nie jest pewien mistrza Polski 2025. Niels Frederiksen doskonale zdaje sobie sprawę że Lech koniecznie potrzebuje zimą wzmocnień jeżeli chce zdobyć MAJSTRA.
Zbrozło
7 grudnia, 2024 13:41
Wychodzę z założenia, że lech mistrzem nie będzie. Stawiam na raków. Niezależnie od wzmocnień w tym momencie czy ich braku. Papszun to po prostu lepszy trener, a pomysł na raków wydaje się być ciekawszy (stabilniejszy) niż ten poznański. Choć biorąc pod uwagę dobro polskiej piłki, w obu tych miejscach za mało jest dobrze grających Polaków. Podobnie jak w jagiellonii, czy legii, czyli następnych w kolejce po mistrzostwo. Hasło „Polska dla Polaków” nie jest doskładnie tym, o co mi chodzi, ale koniecznie musimy zadbać w naszym kraju o porządny inkubator dla potencjalnych graczy naszego chowu, żeby RL nie był tylko miłym wybrykiem losu… W przeciwnym razie PROBIERZ naszych możliwości narodowych w kopanej będzie niski i ciągle będziemy się SKORŻ-yć.
Attila Szalai wyrósł w ostatnich tygodniach na lidera defensywy Pogoni Szczecin, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Węgier. Zgrupowanie zmuszony jest jednak opuścić przedwcześnie z powodu kontuzji.
Marc Gual to były napastnik Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa, który latem 2025 roku przeszedł do Rio Ave. Jak się okazuje, zimą 30-letni Hiszpan był obserwowany przez polski klub.
Bramkarz Lechii zagrał w reprezentacji Nowej Zelandii
Bramkarz Lechii Gdańsk wystąpił w reprezentacji Nowej Zelandii, która wygrała 4:1 z Chile podczas turnieju towarzyskiego w ramach FIFA Series. Zawodnik z rocznika 2002 rozegrał pełne spotkanie.
Co z nowym trenerem Arki Gdynia? Główny faworyt odpada!
Arka Gdynia po odejściu Dawida Szwargi szuka nowego szkoleniowa. Dawid Kroczek był głównym faworytem, ale prawdopodobnie nie obejmie pomorskiego zespołu.
Wbrew opinii nie których dzienikarze Lech nie jest pewien mistrza Polski 2025. Niels Frederiksen doskonale zdaje sobie sprawę że Lech koniecznie potrzebuje zimą wzmocnień jeżeli chce zdobyć MAJSTRA.
Wychodzę z założenia, że lech mistrzem nie będzie. Stawiam na raków. Niezależnie od wzmocnień w tym momencie czy ich braku. Papszun to po prostu lepszy trener, a pomysł na raków wydaje się być ciekawszy (stabilniejszy) niż ten poznański. Choć biorąc pod uwagę dobro polskiej piłki, w obu tych miejscach za mało jest dobrze grających Polaków. Podobnie jak w jagiellonii, czy legii, czyli następnych w kolejce po mistrzostwo. Hasło „Polska dla Polaków” nie jest doskładnie tym, o co mi chodzi, ale koniecznie musimy zadbać w naszym kraju o porządny inkubator dla potencjalnych graczy naszego chowu, żeby RL nie był tylko miłym wybrykiem losu… W przeciwnym razie PROBIERZ naszych możliwości narodowych w kopanej będzie niski i ciągle będziemy się SKORŻ-yć.