– Nasza gra nie była za dobra. Nie mieliśmy argumentów, żeby myśleć o pozytywnym rezultacie – przyznał Łukasz Trałka po przegranej Polonii 0:1 w derbach Warszawy na stadionie Legii.
Holenderski szkoleniowiec Theo Bos wymyślił polonistom taktykę, w której mieli ograniczać rywalom swobodę i czekać na ich błędy. Niespecjalnie to wypaliło. Legia dominowała. Co prawda bramkę Polonia straciła pechowo po tym jak kopnięta przez Michala Hubnika trafiła w Macieja Sadloka i właściwie był to gol samobójczy. Nie zmienia to jednak faktu, że tego dnia lepsi byli gospodarze.
– Co by trener nie myślał, to my wychodzimy na boisko i gramy. To od nas zależy jak gra będzie wyglądała. Zagraliśmy niezbyt dobre spotkanie. Na zbyt dużo pozwoliliśmy Legii. Nie wiem, kto strzelił. Czy była to samobójcza bramka, czy Legia strzeliła. W ofensywie nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji. W doliczonym czasie gry trochę zabrakło nam szczęścia, ale tak naprawdę na wygraną nie zasłużyliśmy my tylko Legia – powiedział pomocnik Polonii.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.