Zaledwie 20-letni reprezentant Belgii zginął w wypadku samochodowym zmierzając na miejsce zbiórki swojego zespołu, który przygotowywał się do wylotu na zgrupowanie do Republiki Południowej Afryki.
Z informacji niemieckich mediów wynika, że Malanda był pasażerem samochodu, a wraz z nim podróżowały jeszcze dwie osoby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że auto w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych wpadło w poślizg, przerwało barierki i z całym impetem uderzyło w drzewo. Siedzący na tylnym siedzeniu zawodnik został wyrzucony z pojazdu i zginął na miejscu.
Malanda podczas swojej krótkiej kariery grał w takich klubach jak Lille II, Zulte Waregem i właśnie Wolfsburg. W tym sezonie wystąpił on w trzynastu meczach na wszystkich frontach w ekipie Wilków.
Leszczyński o swoich początkach w Niemczech. ,,Wszyscy są bardzo mili i pomagają mi…”
Jan Leszczyński dobrze odnalazł się w Bundeslidze. Polak zdradza, że dostał duże wsparcie od kolegów z drużyny. 19-latek nie może się doczekać kolejnych występów.
Harry Kane podpisze nową umowę z Bayernem Monachium. Anglik ma związać się z bawarskim klubem kontraktem do 2029 roku. Strony ustalają również warunki dotyczące ewentualnego odejścia napastnika.