Po derbach Londynu w Premier League nie ma już drużyny bez porażki na koncie. Piłkarze Chelsea otrząsnęli się po nie najbardziej udanym początku meczu i ostatecznie pokonali Tottenham.
Sobotnie starcie na Stamford Bridge zapowiadało się bardzo ciekawie. Chelsea wygrywała mecz za meczem, natomiast Koguty były ekipą, która jako jedyna nie zaznała jeszcze w tym sezonie goryczy porażki.
Początek spotkania zdecydowanie wskazywał na przyjezdnych. Już po kilku minutach Harry Kane skierował piłkę do siatki, ale sędzia gola nie uznał ze względu na pozycję spaloną. Niewiele później arbiter nie miał już żadnych zastrzeżeń. Christian Eriksen z kilkunastu metrów uderzył precyzyjnie i mocno, a Thibaut Courtois nie sięgnął piłki.
Podopieczni Antonio Conte myślami chyba byli jeszcze w szatni, bowiem pozwalali gościom na bardzo dużo. Okazje bramkowe marnowali jeszcze Kane czy Kyle Walker. Włoski szkoleniowiec już pewnie miał w głowie przemowę motywacyjną na przerwę, jednak tuż przed nią stan rywalizacji wyrównał Pedro. Hiszpan świetnie zachował się przed polem karnym Tottenhamu, efektownym zwodem wyprowadzając obronę w pole. Chwilę później oddał mierzony strzał, a kibice ze Stamford Bridge mieli ciut lepsze humory.
Po zmianie stron zmienił się też obraz gry. Koguty na niewiele mogły sobie pozwolić, a za ataki wzięli się The Blues. Podopieczni Conte szybko wyszli na prowadzenie. W 51. minucie Diego Costa zaliczył efektowną asystę. 28-latek zbiegł z piłką do linii końcowej, po czym zagrał do zupełnie nieobstawionego Victora Mosesa. Reprezentant Nigerii dopełnił formalności, strzelając na 2:1.
Do końca spotkania było dużo walki, a sytuacji podbramkowych – nie za wiele. Goli też już nie zobaczyliśmy, ale Chelsea i tak awansowała na fotel lidera Premier League.
Młoda gwiazda na celowniku klubu z Premier League. Na stole 45 milionów euro
Said El Mala wzbudził poważne zainteresowanie Brentfordu. Dziewiąta siła minionego sezonu Premier League miała zaoferować za niego 40 milionów euro kwoty bazowej i kolejne pięć milionów w potencjalnych bonusach.