Torres: Mój transfer do Chelsea był wyrazem lojalności
Fernando Torres stwierdził, że jego transfer do Chelsea, a nie do Manchesteru City czy United, był wyrazem lojalności dla „The Reds”. Przejście Hiszpana do „The Blues” było największym hitem zimowego okna transferowego.
– Nie chciałem odejść do Manchesteru City czy United. Nigdy nie mógłbym tego zrobić, z powodu lojalności do Liverpoolu – zapewnił Torres, mając na myśli zaciętość, z jaką rywalizują ze sobą te kluby. Mistrz świata i Europy nie mógł już dłużej wytrzymać na Anfield, gdyż drużyna z każdym rokiem grała coraz gorzej. Dla wychowanka było to tym bardziej druzgocące, gdyż w swojej karierze nie sięgnął jeszcze po żadne trofeum w rozgrywkach klubowych. – Liverpool, który opuściłem, był inną drużyną niż ta, do której przychodziłem. Nie mogłem zrozumieć ścieżki, którą kroczył klub. Nie byłem zresztą pierwszym, który opuścił Anfield w ostatnich latach. Spójrzcie na Xabiego Alonso, Javiera Mascherano, Alvaro Arbeloę, Alberta Rierę czy menedżera Rafę Beniteza.
– Nie wyobrażałem sobie odejścia z Liverpoolu, ale wtedy odjeżdżał pociąg do Chelsea i musiałem go złapać, ponieważ zawsze marzyłem o trofeach. Chcę wygrać Premier League i dlatego czułem, że muszę odejść z Liverpoolu – przyznał Torres, który ciągle czeka na pierwszego gola w nowym zespole. – Pierwsze tygodnie nie były dla mnie łatwe. Nie znałem Londynu, długo szukałem domu i ze wszystkim było trochę zamieszania. Wiem jednak, że mam przed sobą najlepsze lata w Premier League. Jestem tego pewien – zapewnił Torres.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.