W sobotnim spotkaniu 34. kolejki angielskiej Premier League Fernando Torres strzelił swoją pierwszą bramkę dla Chelsea Londyn. – Mam nadzieję, że jest to jeden z wielu goli, które jeszcze zdobędę – powiedział po spotkaniu Hiszpan.
Torres trafił na Stamford Bridge w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego za 50 milionów funtów. Piłkarz zdecydowanie zawiódł jednak oczekiwania kibiców „The Blues” w kilkunastu kolejnych spotkaniach nie mogąc trafić do siatki. Przełamanie nastąpiło dopiero w 84. minucie meczu przeciwko West Hamowi United.
– To nie był początek, o jakim marzyłem przechodząc do Chelsea, ale ciężko pracowałem i dzięki temu oraz kolegom z klubu udało mi się wreszcie strzelić gola. Jestem bardzo szczęśliwy – przyznał mistrz świata.
-Kibice byli bardzo cierpliwi i czułem ich wsparcie. Bardziej martwiłem się o nich niż o siebie – dodał Torres.
Radości z przełamania „El Nino” nie krył także jego partner z ataku, Didier Drogba. – W szatni miałem ochotę biegać i skakać. Wiemy, że mamy w zespole znakomitego piłkarza, do którego należeć będzie kolejny sezon – stwierdził król strzelców poprzedniego sezonu Premier League.
W gronie szkoleniowców łączonych z Tottenhamem znalazł się Enzo Maresca. Wszystko wskazuje jednak na to, że były menedżer Chelsea nie obejmie zespołu „Kogutów”.
Shearer krytykuje letni transfer Arsenalu. „Wygląda na zagubionego”
Arsenal FC tylko zremisował z Brentford i zmniejszył przewagę nad Manchesterem City do czterech punktów. Zdaniem Alana Shearera, nie wszyscy gracze Kanonierów wytrzymują presję w walce o tytuł mistrzowski.
W tym sezonie na boisku w barwach „Kogutów” nie zobaczymy już Wilsona Odoberta. Młodzieżowy reprezentant Francji zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie.