Zimowe
okno transferowe w najsilniejszych ligach zostało oficjalnie
zamknięte. W styczniu doszło do wielu ciekawych transakcji – nie
tylko w Europie, bowiem największe kwoty na nowych piłkarzy
przeznaczali właściciele klubów z Chin.
Francuz Dimitri Payet był bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów tej zimy (foto: Ł. Skwiot)
Chińczycy
okazali się królami zimowego polowania. Aż 1/3 spośród 15
najdroższych transferów, do których doszło w styczniu, to właśnie
zakupy dokonane przez kluby z tego azjatyckiego państwa.
Do
ligi chińskiej trafili tacy piłkarze, jak Oscar, Alexandre Pato,
Axel Witsel czy Carlos Tevez. Kluby z Chin nie liczyły się z
pieniędzmi przeznaczanymi na nowych zawodników. Nawet wtedy, gdy
wcale nie chodziło o transfer wielkiej gwiazdy: ogromnym
zaskoczeniem była kwota, jaką klub Hebei China Fortune wydał na
zakup Chengdonga Zhanga. Za nikomu nieznanego chińskiego
skrzydłowego zapłacono ponad 20 milionów euro!
Najdroższe
transfery zimy 2017:
1.
Oscar – 60 milionów euro* (z Chelsea do Szanghaj SIPG)
2.
Julian Draxler – 40 milionów euro (z Wolfsburga do PSG)
3.
Gabriel Jesus – 32 miliony euro (z Palmeiras do Manchesteru City)
4.
Goncalo Guedes – 30 milionów euro (z Benfiki Lizbona do PSG)
5.
Dimitri Payet – 29,3 miliona euro (z West Ham United do Olympique
Marsylia)
6.
Morgan Schneiderlin – 22,9 miliona euro + bonusy (z Manchesteru
United do Evertonu)
7.
Memphis Depay – 16 milionów euro + bonusy (z Manchesteru United do
Olympique Lyon)
8.
Odion Ighalo – 23,3 miliona euro (z Watfordu do Changchun Yatai)
9.
Chengdong Zhang – 20,4 miliona euro (z Sinobo Guoan do Hebei China
Fortune)
10.
Axel Witsel – 20 milionów euro (z Zenitu Sankt-Petersburg do
Tianjin Quanjian)
11.
Leonardo Pavoletti – 18 milionów euro (z Genui do Napoli)
12.
Alexandre Pato – 18 milionów euro (z Villarrealu do Tianjin
Quanjian)
13.
Onyinye Ndidi – 17,6 miliona euro (z KRC Genk do Leicester City)
14.
Manolo Gabbiadini – 17 milionów euro (z Napoli do Southampton)
15.
Luka Milivojević – 16 milionów euro (z Olympiakosu Pireus do
Crystal Palace).
Zaczęło się wielkie przepraszanie Chińczyków. I to na wyścigi!
Jeden internetowy mem, kilka słów Kyliana Mbappe i…międzynarodowa afera! Sponsorzy zawieszają współpracę, chińska telewizja rezygnuje z transmisji La Liga, a prezes hiszpańskiej ligi publicznie przeprasza. Leszek Orłowski z „Piłki Nożnej” komentuje zamieszanie, które wykracza daleko poza futbol.
Zdobywca Oscara gra w warszawskiej B-klasie. „Zabrałem koszulkę klubu na ceremonię wręczenia statuetek”
Tarn Willers, brytyjski inżynier dźwięku, laureat Oscara za film „Strefa interesów”, gra w piłkę… w warszawskiej B-klasie. W rozmowie z „PN” bramkarz AFC Zły Praga opowiada między innymi o tym, jak to się stało, że zamieszkał w Warszawie, skąd wzięło się jego zainteresowanie futbolem, co sądzi o komercjalizacji piłki nożnej, a także, jak funkcjonuje klub, w którym występuje.