Tomaszewski wściekły na decyzję Urbana! „Po jaką cholerę?!”
Jan Tomaszewski znany jest ze swojego ciętego języka. Tym razem odniósł się do wczorajszego występu Polaków z Finlandią na Stadionie Śląskim.
Nasi reprezentanci pokonali rywali 3:1. Bramki zdobyli Matty Cash, Robert Lewandowski, a także Jakub Kamiński. Jedyne trafienie dla rywali upolował Benjamin Kallman.
Po spotkaniu Tomaszewski szczególną uwagę zwrócił na jedną z decyzji selekcjonera Jana Urbana. Byłemu bramkarzowi Biało-Czerwonych bardzo nie spodobało się wpuszczenie przez trenera kolejnego napastnika przy wyniku 3:0 dla Polski.
– Po jaką cholerę wpuszczano drugiego napastnika przy stanie 3:0?! Ludzie, przecież mamy 3:0, idzie ta gra, bramki wiszą w powietrzu. I od momentu, kiedy weszła druga “dziewiątka”, rywale opanowali środek boiska. Gra się jedną dziewiątką i zmianę się robi jeden do jeden. Po co nam to było?! – powiedział Tomaszewski dla „Super Expressu”.
77-latek ocenił również występ Roberta Lewandowskiego. Zdaniem Tomaszewskiego, gracz FC Barcelony do zdobycia bramki rozgrywał bardzo anonimowe spotkanie.
– Robert do momentu strzelenia bramki praktycznie nie istniał na boisku, bo on nie ma tego ogrania, jest po kontuzji. Trzeba się rozliczać z bramek, które się strzela z przeciwnikami na bardzo wysokim poziomie – stwierdził.
Robert Lewandowski: Nie jestem zakładnikiem wieku [WYWIAD]
Chyba już nikt nigdy nie przebije najlepszego obecnie futbolisty Polski w liczbie tytułów Piłkarza Roku. Od 2011 roku, gdy Robert Lewandowski, po raz pierwszy wygrał plebiscyt „PN” właśnie w tej kategorii, tylko dwukrotnie ustąpił miejsca komuś innemu.
Losowanie Ligi Narodów 2026. Z kim może zagrać reprezentacja Polski?
Już jesienią zostanie rozegrana kolejna edycja Ligi Narodów. W piątek 13 lutego odbędzie się losowanie fazy grupowej międzynarodowych rozgrywek. Z kim może zagrać reprezentacja Polski w Dywizji B?
Polak trafił przeciwko Liverpoolowi! Piękny gol [WIDEO]
Żylina pokonała Liverpool 2:1 w meczu 1/16 finału tegorocznej edycji młodzieżowej Ligi Mistrzów. Gola na 1:1 zdobył Fabian Bzdyl, który pięknym strzałem pokonał bramkarza Kornela Miściura.