Operacja „Ukraina” trwa już w polskim zespole w najlepsze. Piłkarze i trenerzy przygotowują się do meczu z Ukrainą, od którego będzie zależało, które miejsce zajmą na koniec rozgrywek grupowych i z kim zmierzą się w 1/8 finału. O tym, że w kadrze panuje bardzo dobra atmosfera przekonywał Tomasz Iwan, dyrektor sportowy reprezentacji.
Tomasz Iwan uważa, że każdy kolejny mecz będzie dla Polski niczym finał (foto: Ł.Skwiot)
Po dwóch spotkaniach nasz zespół ma na swoim koncie cztery punkty i przed ostatnim meczem w grupie znajduje się w dość komfortowej sytuacji. – Psychika zawodnika, to, jak się czuje, jak jest wypoczęty, wspólne spędzanie czasu – to ważne elementy. Zawodnicy na pewno nie są znudzeni, każdy wie, jaka może nas spotkać przyszłość. Mamy komfortową sytuację, że to nasz przeciwnik gra o honor, a nie my, ale niczego to w nas nie zmienia – walczymy o trzy punkty – powiedział Iwan.
– Odpowiednio się wprowadziliśmy w ten turniej, już od pierwszego meczu, który się dla nas ułożył. Rozpoczęliśmy dobrze, spadł ciężar psychiczny, gdy do tego dołożymy odpowiednie przygotowanie fizyczne, daje nam to obraz bardzo dobrego przygotowania. W kraju nastąpiło małe szaleństwo na punkcie reprezentacji, to cieszy, ale każde kolejne spotkanie jest dla nas niczym finał – dodał.
Dyrektor sportowy reprezentacji odniósł się również do kwestii czysto technicznych. Jego zdaniem, od strony organizacyjnej pobyt Polaków we Francji przebiega bez żadnych komplikacji. – Organizacja wygląda bardzo dobrze, nie mieliśmy dotąd żadnych kłopotów. Owszem, zdarzyło się godzinne opóźnienie lotu, ale było to związane z kontrolą antydopingową – zakończył.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.