Polska pokonała w czwartkowy wieczór Łotwę (3:0) i zgodnie z przewidywaniami dopisała na swoje konto trzy punkty. Spotkanie nie wzbudziło większej ekscytacji wśród naszych piłkarzy, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że przed nimi następne wyzwania.
Kamil Grosicki już myśli o kolejnych wyzwaniach (fot. Łukasz Skwiot)
Bardzo spokojnie do wygranej w Rydze podszedł Kamil Grosicki, który rozegrał dobre zawody i zaliczył asystę przy jednym z goli Roberta Lewandowskiego. – Wygraliśmy 3:0, ale to spotkanie jest już do zapomnienia – powiedział po końcowym gwizdku.
– Trzy lata temu też prowadziliśmy 2:0, a skończyło się remisem 2:2. W przerwie w Rydze powtarzaliśmy sobie, że musimy szybko dołożyć trzeciego gola – dodał, cytowany przez „Łączy nas piłka”.
Już w niedzielę Biało-czerwoni zmierzą się z Macedonią Północną i jeśli wygrają, to będą świętować awans na finały mistrzostw Europy. – Macedonia walczy o awans, my też. Chcemy zagrać dobry mecz i wygrać, by przybliżyć się do celu – zakończył.
Polska jest aktualnie liderem swojej grupy z dorobkiem szesnastu punktów i trzema „oczkami” przewagi nad Austrią. Nieco dalej plasują się Słoweńcy i Macedończycy, którzy mają po jedenaście punktów.
Media: Jan Urban nie powoła wyróżniającego się zawodnika z Ekstraklasy! Pojedzie na młodzieżówkę
Obrońca Lecha Poznań – Wojciech Mońka ma nie dostać powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Jeden z czołowych stoperów naszej ligi wybierze się na zgrupowanie kadry do lat 19.