– Moim zdaniem to Śląsk jest faworytem naszej rywalizacji, ale w sporcie nie zawsze wygrywa faworyt – podkreśla szkoleniowiec Rudaru Pljevlja Mirko Marić, który spotkał się w środę z dziennikarzami na konferencji prasowej.
Mirko Marić: Śląsk jest faworytem, ale w sporcie tak bywa, że nie zawsze wygrywa faworyt. Postaramy sie zagrać jak najlepiej, odpierać ataki Śląska przez 90 minut i tym samym osiągnąć jak najlepszy wynik. Pierwszy mecz nie o wszystkim decyduje, nawet jeśli przegramy, to pozostaje nam drugi pojedynek, przed własną publicznością.
Chcemy pozostawić po sobie dobre wrażenie. Oglądaliśmy mecze Śląska z Budućnostią i wyciągnęliśmy wnioski z tamtych spotkań.
Z punktu widzenia sportowego, to Śląsk i Mika Erywań to zupełnie inna bajka, co widać choćby po stadionie. Poza tym kibice Śląska są zorganizowani i świetnie dopingują swoją drużynę, a to ciężko zobaczyć w Armenii. Nas jednak liczba kibiców nie będzie deprymowała, a wręcz przeciwnie – motywowała do pokazania się z jak najlepszej strony.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.