– Moi zawodnicy podeszli do meczu derbowego zbyt pasywnie. Legia była od nas lepsza – przyznał Theo Bos po przegranej Polonii na stadionie Legii 0:1.
Holenderski trener ustawił drużynę w derbach bardziej defensywnie niż zwykle. Nawet na chwilę na boisku nie pojawili się Euzebiusz Smolarek i Daniel Gołębiewski. Zwłaszcza nieobecność tego pierwszego była wiele mówiąca. Nawet, gdy trzeba było odrabiać straty Bos wpuścił defensywnego Dariusza Pietrasiaka, a następnie debiutanta 19-letniego Pawła Wszołka.
Przed meczem przygotowywałem drużynę do tego, że Legia wyjdzie nastawiona bardzo agresywnie i tak było przez pierwsze 25 minut. Zbyt szybko decydowaliśmy się na pozbywanie piłki. Było za dużo długich podań i strat. Niektórzy zawodnicy ograniczali się do obserwowania przelatującej piłki. Nie angażowali się w walkę. Grali zbyt mało agresywnie i o to mam do nich pretensje. Dokonałem kilku zmian i chcieliśmy zagrać bardziej agresywnie, ale Legia grała cały czas lepiej i stwarzała sporo zagrożenia. Bardzo dobrze zagrał nasz bramkarz, który dwukrotnie uratował nas od straty gola. Mieliśmy swoją okazję na wyrównanie w doliczonym czasie gry, ale zabrakło nam szczęścia. Nie zmienia to jednak faktu, że Legia z przebiegu całego meczu była drużyną lepszą i zasłużenie wygrała – przyznał holenderski trener Polonii.
Jego bilans na razie jest bardzo mało satysfakcjonujący. Polonia odpadła z Pucharu Polski, w lidze bezbramkowo zremisowała z Górnikiem i przegrała z Legią. Odliczając samobójcze trafienie z pucharowego spotkania z Lechem w czterech meczach zdobyła zaledwie jednego gola. Do Legii ma już 10 punktów straty i zaledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Teraz wszyscy czekają, co zrobi właściciel Polonii.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.