Kapitan Chelsea Londyn, John Terry przyznał, że ma już plany dotyczące swojej przyszłości. Obrońca, który całą swoją karierę spędził na Stamford Bridge, wyznał, że po zawieszeniu butów na kołku chciałby zostać menadżerem „The Blues”.
31-letni zawodnik wierzy, że dane mu będzie trenować Chelsea – Oczywiście moim nadrzędnym celem jest zostanie menedżerem – powiedział Anglik.
– Patrząc na Andre Villasa-Boasa czy Roberto Di Matteo, który zaczyna trenerską pracę, to świetny wzór dla obecnych zawodników. Dostali szansę, bo zawsze byli w klubie i dokładnie wiedzą, co się dzieje, zarówno w środku, jak i dookoła – dodał Terry i jednocześnie wyraził podziw dla obecnego szkoleniowca: – On w pełni zasługuje na tą szansę. Jak można oczekiwać od młodych trenerów uzyskania doświadczenia, jeżeli nie da im się szansy? Na szczęście właściciel, Roman Abramowicz pozwolił mu spróbować – podsumował piłkarz.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.