Termalica nie ustępuje Arce! Słonie wywożą komplet punktów z Łodzi
ŁKS walczył o zdobycie chociaż jednego oczka w konfrontacji z faworyzowaną drużyną Termaliki, ale ostatecznie musi dzisiaj przełknąć gorycz porażki. Goście triumfują 1:2.
Przyjezdni bardzo szybko wyszli na prowadzenie. Już w 13. minucie gry na listę strzelców wpisał się Kamil Zapolnik. 32-letni środkowy napastnik potwierdził, że od jesieni ubiegłego roku jest w wyśmienitej formie.
Dość powiedzieć, że w ostatnich 11 spotkaniach snajper urodzony w Białymstoku ustrzelił aż 9 trafień. Słonie właśnie jemu w dużej mierze zawdzięczają swoją obecność na pozycji wicelidera Betclic 1. Ligi.
Na gola Zapolnika jeszcze przed zmianą stron zdołał odpowiedzieć Mateusz Wysokiński. 23-latek bardzo dobrze wykorzystał podanie Antoniego Młynarczyka i doprowadził do wyrównania.
Obie strony stwarzały podobną liczbę okazji i starały się przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. W końcu udało się to drużynie dowodzonej przez trenera Marcina Brosza. Decydujące trafienie w 53. minucie zdobył MorganFaßbender.
Wygrana pozwoliła Termalice utrzymać odległość do liderującej w tabeli Arki Gdynia. Nadal tracą do nich dokładnie dwa oczka. Z kolei Łodzanie obecnie okupują 11. lokatę w tabeli.
Skrzydłowy odchodzi ze Śląska. Wypożyczenie dobiega końca
Beniaminek Ekstraklasy w następnym sezonie poinformował o odejściu z klubu Antoniego Klimka. 23-latek we Wrocławiu spędził kilka miesięcy na wypożyczeniu z Puszczy Niepołomice.
Oficjalnie: Wieczysta otrzymała licencję na Ekstraklasę! Odwołanie przyniosło skutek
Klub z Krakowa będzie mógł w kolejnym sezonie występować w PKO BP Ekstraklasie. Najpierw jednak czeka ich ciężka batalia w barażach, która rozpocznie się już w najbliższy czwartek.
Piotr Stokowiec odchodzi z Pogoni Grodzisk Mazowiecki! Klub wydał komunikat
Pogoń Grodzisk Mazowiecki była jedną z największych niespodzianek Betclic 1. Ligi. Po zakończeniu sezonu klub poinformował jednak o rozstaniu z trenerem.
Wisła świętuje awans. Pierwsze decyzje w Krakowie już podjęte
Komplet 33 tysięcy widzów na stadionie przy Reymonta fetował powrót Białej Gwizdy do Ekstraklasy, a następnie ruszył świętować dalej na Rynku Głównym. Kibice się cieszą, ale już debatują jaką Wisła będą oglądać w przyszłym sezonie.