Ten ostatni mecz… Klopp opuści Borussię z Pucharem Niemiec?
To
nie był dobry rok dla Borussii Dortmund. Drużyna Łukasza Piszczka
i Jakuba Błaszczykowskiego bardzo długo znajdowała się w strefie
spadkowej Bundesligi, by ostatecznie zająć siódme miejsce w
tabeli. BVB nie osiągnęła również spektakularnego sukcesu na
arenie europejskiej. W sobotę zespół prowadzony po raz ostatni
przez Juergena Kloppa może jednak sprawić, że sezon 2014/15 nie
zapisze się na kartach historii jako kompletnie nieudany.
W Dortmundzie dobiega końca era Juergena Kloppa (fot. Ł. Skwiot)
W
ostatnich miesiącach Borussii nie przytrafiały się mecze wybitne.
Owszem, w drugiej części sezonu zespół z Dortmundu całkiem
dobrze radził sobie w lidze, ale popisy, jak 4:1 z Realem Madryt,
fani na Signal Iduna Park mogli jedynie wspominać z łzą w oku.
Borussia w kończącym się sezonie zagrała tak naprawdę tylko
jedno godne zapamiętania spotkanie: pod koniec kwietnia w Monachium,
gdzie pokonała Bayern po rzutach karnych. Tamta wiktoria otworzyła
ekipie Juergena Kloppa drzwi do finału Pucharu Niemiec.
Sobotnie
starcie z Wolfsburgiem będzie dla Borussii wydarzeniem absolutnie
wyjątkowym. Nie chodzi jednak tylko o fakt, że zagrają w finale,
meczu o wszystko, potyczce o uratowanie sezonu. 30 maja na Stadionie
Olimpijskim w Berlinie dortmundzki zespół po raz ostatni poprowadzi
bowiem Juergen Klopp. Trener, który w 2008 roku zastał Borussię
drewnianą, a zostawia ją murowaną. Z ligowego średniaka
charyzmatyczny szkoleniowiec uczynił dwukrotnego mistrza Niemiec
(2011, 2012), zdobywcę krajowego pucharu oraz finalistę Ligi
Mistrzów w sezonie 2012/13. BVB bała się cała Europa, a teraz
kontynent czeka na decyzję Kloppa odnośnie swojej przyszłości. A
wiele wskazuje na to, że nowym miejscem pracy 47-latka będzie
Etihad Stadium w Manchesterze…
Przed
odejściem Juergen Klopp ma do wykonania ostatnią misję: pokonać
Wolfsburg i sięgnąć po Puchar Niemiec. Lecz głodne sukcesów
Wilki ani myślą o urządzaniu sympatycznego pożegnania trenerowi
Borussii. W Wolfsburgu za duże pieniądze (transfery Kevina De
Bruyne i Andre Schuerrle z Chelsea Londyn kosztowały łącznie 57
milionów euro) powstaje bardzo silny zespół, który już w tym
sezonie udowodnił, że stać go na bardzo wiele. Ekipa z miasta
Volkswagena najdłużej stawiała opór Bayernowi, zdobywając ostatecznie wicemistrzostwo Niemiec. Ambicje Wilków sięgają
jednak wyżej i kto wie, czy wkrótce nie nawiążą oni do
największego sukcesu w historii klubu, czyli triumfu w Bundeslidze w
sezonie 2008/09.
Wolfsburg
jeszcze nigdy nie cieszył się z Pucharu Niemiec, a w finale tego
turnieju zagrał tylko raz: w sezonie 1994/95 w Berlinie uległ 0:3
Borussii Moenchengladbach. Żaden z kibiców Vfl nie dopuszcza do
siebie myśli, że wynik sprzed 20 lat może powtórzyć się w
sobotę podczas meczu z inną Borussią. Trzeba jednak zaznaczyć, że
do finału DFB Pokal drużyna Dietera Heckinga przystąpi poważnie
osłabiona. W końcówce sezonu kontuzje przytrafiły się trzem
kluczowym piłkarzom defensywy: kapitanowi zespołu bramkarzowi Diego
Benaglio, brazylijskiemu stoperowi Naldo oraz znakomitemu lewemu
obrońcy Ricardo Rodriguezowi. Bez tych zawodników szanse Wolfsburga
w starciu z Borussią są mocno zredukowane. Z kolei dortmundczycy
wystąpią w Berlinie prawie w najsilniejszym zestawieniu. Trener
Klopp nie będzie mógł skorzystać jedynie z Kevina Kampla, który
otrzymał czerwoną kartkę w półfinałowej potyczce z Bayernem
Monachium.
Finał
Pucharu Niemiec będzie dla BVB chwilą pożegnań. Oprócz
szkoleniowca, z Borussii odchodzi także Sebastian Kehl. Dla
35-letniego gracza, który w Dortmundzie jest od 13 lat, będzie to
ostatni mecz w karierze. Co prawda butów na kołku nie zamierza
zawieszać Ilkay Gundogan, jednak dla niego spotkanie w Berlinie
najprawdopodobniej również może będzie oznaczało rozstanie z
klubem. Niemiecki pomocnik do tej pory nie przedłużył wygasającego
za rok kontraktu, co oznacza, że Borussia ma ostatnią szansę, aby
coś zarobić na jego transferze. A zyskać może niemało, bo około
20 milionów euro. Taka kwota nie będzie problemem dla Manchesteru
United, Barcelony czy Bayernu, czyli klubów poważnie
zainteresowanych sprowadzeniem Gundogana.
Sebastian Kehl gra w Borussii od 2002 roku
Niestety,
w wyjściowym składzie Borussii raczej nie zobaczymy Polaków.
Łukasz Piszczek wyleczył już kontuzję, ale zastępujący go w
ostatnich tygodniach Erik Durm spisywał się na tyle dobrze, że to
właśnie jego Juergen Klopp prawdopodobnie desygnuje do gry na
prawej obronie. Niewielkie szanse na występ od pierwszych minut ma
również Jakub Błaszczykowski. Reprezentant Polski także dopiero
niedawno uporał się z kontuzją, ale pod jego nieobecność wysoką
dyspozycję osiągnęło trio ofensywnych pomocników Borussii:
Henrikh Mkhitaryan, Shinji Kagawa i Marco Reus.
Konrad
Witkowski
Finał
Pucharu Niemiec
30
maja, godzina 20:00, Olympiastadion w Berlinie
Borussia
Dortmund – VFL Wolfsburg
Sędzia:
Felix Brych
Przewidywane
składy:
Borussia:
Mitchell Langerak – Erik Durm, Neven Subotić, Mats Hummels, Marcel
Schmelzer – Sebastian Kehl, Ilkay Gundogan – Henrikh Mkhitaryan,
Shinji Kagawa, Marco Reus – Pierre-Emerick Aubameyang.
Wolfsburg:
Max Grun – Vieirinha, Robin Knoche, Timm Klose, Marcel Schafer –
Maximilian Arnold, Luiz Gustavo – Ivan Perisić, Kevin De Bruyne,
Daniel Caligiuri – Bas Dost.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.