Ryszard Tarasiewicz nie ma ostatnio zbyt dobrej prasy, a można spodziewać się, że po sobotnim meczu w Poznaniu jego notowania ponownie polecą na łeb na szyję. Prowadzony przez niego ŁKS został bowiem rozbity przez Lecha aż 0:4.
Popularny „Taraś” nie ukrywał po meczu swojej złości i rozczarowania. – Mimo słabej postawy Lecha w ostatnich meczach wiedziałem, że będzie nas tu czekało trudne zadanie. Niepotrzebnie jeszcze dodatkowo je gospodarzom ułatwiliśmy – powiedział.
– Mieliśmy mnóstwo prostych strat w środku pola. Lech szybko ją odbierał i natychmiast nas atakował. Nie można tak grać w środku pola. Do tego popełnialiśmy błędy indywidualne i dlatego straciliśmy cztery bramki – kontynuował.
– W drugiej połowie graliśmy konsekwentniej i wyglądało to lepiej. Nie uważam też, że wynikało to z prowadzenia Lecha 4:0. Uważam, że Lech niezależnie od wyniku grałby tak samo – zakończył opiekun ŁKS-u.
Vuković krytykuje władze Legii. „Jeśli ktoś tego nie rozumie, to jest problem”
W Legii Warszawa nie dzieje się najlepiej. Wyniki sportowe są tragiczne, a atmosfera gęsta w takim stopniu, że można ją pokroić nożem. Aleksandar Vuković podsumował problemy klubu i odniósł się do władz Legii.
Raków w marazmie ligowym. Radomiak z punktem pod Jasną Górą
Trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa ekipy spod Jasnej Góry. Raków zremisował u siebie z Radomiakiem w drugim, niedzielnym meczu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasa.