Taki mecz był dla kadry potrzebny. Wnioski po meczu z Holandią
Reprezentacja Polski zremisowała z Holandią i dała perspektywy na wyraźną poprawę swojej sytuacji w grupie eliminacyjnej. Jakie wnioski można wyciągnąć z tego spotkania?
Choć początek meczu nie napawał optymizmem, Polacy potrafili w Rotterdamie odwrócić obraz gry. Przez większość pierwszej połowy to Holendrzy dyktowali tempo, zmuszając biało-czerwonych do defensywy. Kilka razy szczęście uchroniło naszą drużynę przed stratą gola. Po przerwie sytuacja uległa zmianie – Polacy zaczęli grać odważniej, pojawiły się oczekiwane przebłyski, a ostatnie 20 minut, szczególnie końcówka, przebiegały już wyraźnie po ich myśli.
Mimo to jest zdecydowanie za wcześnie, by wyciągać daleko idące wnioski. Nie czas jeszcze mówić o przełomie ani stawiać Jana Urbana na piedestale. Ten remis przede wszystkim rozproszył gęste chmury nad kadrą i poprawił atmosferę, mocno nadszarpniętą po czerwcowych zawirowaniach. Oby właśnie to spotkanie stało się punktem zwrotnym dla reprezentacji.
Poprawa sytuacji w tabeli eliminacyjnej
Prawdziwą wagę zdobytego punktu poznamy dopiero po meczu z Finlandią. Oczko wywalczone w Rotterdamie ma dużą wartość, ale stanie się jeszcze cenniejsze, jeśli w niedzielny wieczór uda się dopisać do niego pełną pulę. Zadanie jest priorytetowe – za trzy dni biało-czerwoni rozegrają najważniejsze spotkanie w tych eliminacjach. Zwycięstwo nad Finami to absolutny warunek, jeśli chcemy liczyć się w walce o pierwszą dwójkę w grupie.
Wiśniewski wykorzystał szansę
Przemysław Wiśniewski zadebiutował w reprezentacji Polski w zaskakujących okolicznościach – od razu w wyjściowym składzie. 27-letni obrońca nie zawiódł, rozgrywając dobre spotkanie i stając się pewnym punktem drużyny. Zawodnik Spezii imponował skuteczną grą w defensywie, odważnie blokował rywali, a z gry wyłączył choćby Memphisa Depaya. Wykorzystywał swoje warunki fizyczne, a także umiejętność szybkiego wyprowadzania piłki. Piłkarz z Zabrza wysłał mocny sygnał, że może być realną opcją przy budowaniu bloku obronnego reprezentacji Polski.
Warto jednak podkreślić znakomitą postawę całego środka pola. W ostatnich latach defensywa stanowiła słaby punkt polskiej reprezentacji, tymczasem w meczu z Holandią zagrała bardzo solidnie.
Liderzy jak duchy
Robert Lewandowski wrócił do reprezentacji, ale jego występ pozostawił wiele do życzenia. Miał zaledwie kilka kontaktów z piłką i praktycznie nie wniósł nic do gry biało-czerwonych. Podobnie wyglądała postawa Piotra Zielińskiego i Sebastiana Szymańskiego, którzy nie potrafili wpłynąć na ofensywę drużyny. To zdecydowanie nie był ich udany mecz.
Grabara na Finlandię
Łukasz Skorupski w pierwszych trzydziestu minutach prezentował się solidnie. Choć kilka jego interwencji było niepewnych i ratowało go szczęście, skutecznie powstrzymywał napór Holendrów. Niestety, po raz kolejny przydarzył mu się poważny błąd, który zakończył się utratą gola. Być może przy lepszej reakcji w tej sytuacji wynik końcowy byłby dla Polski znacznie korzystniejszy.
To już drugi mecz z rzędu, w którym „Skorup” obciążony jest winą za kosztowną pomyłkę. Nie oznacza to jednak, że należy go skreślać – wciąż pozostaje bramkarzem o dużych umiejętnościach, co niejednokrotnie udowadniał. Mimo to w starciu z Finlandią szansę na pokazanie swoich możliwości powinien otrzymać Kamil Grabara.
Ekstraklasa pokazała klasę
W drugiej połowie Jan Urban podczas jednej przerwy na zmianę wprowadził trzech zawodników z Ekstraklasy: Kamila Grosickiego, Pawła Wszołka i Bartosza Kapustkę. Cała trójka odegrała rolę w akcji bramkowej Matty’ego Casha. Grosicki wniósł na boisko sporo ożywienia, a Wszołek szczególnie wyróżnił się świetną grą w końcówce meczu.
7 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
4 września, 2025 23:27
Zgadzam się, dodam tylko że piątka obrońców się nie sprawdza, zła pozycja dla Zalewskiego
Spitygniew
4 września, 2025 23:30
Jak będziemy stawiać na zawodników, którzy nie grają w swoich klubach, to nigdy nie ruszymy z miejsca.
Celne spostrzeżenia. Podobał mi się Urban, zdjął słabego Lewandowskiego jako pierwszego, potem dał bardzo dobre zmiany. Jasiu zaczyna mi się podobać, niebo a ziemia z poprzednim debilem
Fredryg
4 września, 2025 23:57
Wnioski przed meczem z Finlandią. Jeżeli gra piątką w obronie, to Zalewski idzie do przodu, zajmuje miejsce Kamińskiego którego przesuwamy na pozycję prawą. Zalewski źle się czuję z tyłu o czym wiedzą we Włoszech, Wszolek wywalczył jego miejsce na tej pozycji. Za bezproduktywnego Zielińskiego – Kapustka trzeba iść za ciosem. Co do napastnika rozstrzygnąć może to trening, obecnie każdy z nich ma swoje atuty i wady
Arek
5 września, 2025 03:36
Z finlandia zacznijmy z tymi co zremisowali, lewy out zielinski out
Piotr
5 września, 2025 13:15
Brawo dla Jasia Urbana , za odważne zmiany , cała trójka wniosła ożywienie gry i w konsekwencji dała bramkę . Ta nasza ekstraklasa nie jest taka słaba jak myślą niektórzy, można tu wyłowić perełki.
Polak trafił przeciwko Liverpoolowi! Piękny gol [WIDEO]
Żylina pokonała Liverpool 2:1 w meczu 1/16 finału tegorocznej edycji młodzieżowej Ligi Mistrzów. Gola na 1:1 zdobył Fabian Bzdyl, który pięknym strzałem pokonał bramkarza Kornela Miściura.
Oficjalnie: PZPN zakończył współpracę ze Stowarzyszeniem „To my Polacy”
W oficjalnym komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o definitywnym zakończeniu współpracy ze Stowarzyszeniem „To my Polacy”.
Zgadzam się, dodam tylko że piątka obrońców się nie sprawdza, zła pozycja dla Zalewskiego
Jak będziemy stawiać na zawodników, którzy nie grają w swoich klubach, to nigdy nie ruszymy z miejsca.
Lewy I Zielinski to cieniarze Lanka I tylko lawka
Celne spostrzeżenia. Podobał mi się Urban, zdjął słabego Lewandowskiego jako pierwszego, potem dał bardzo dobre zmiany. Jasiu zaczyna mi się podobać, niebo a ziemia z poprzednim debilem
Wnioski przed meczem z Finlandią. Jeżeli gra piątką w obronie, to Zalewski idzie do przodu, zajmuje miejsce Kamińskiego którego przesuwamy na pozycję prawą. Zalewski źle się czuję z tyłu o czym wiedzą we Włoszech, Wszolek wywalczył jego miejsce na tej pozycji. Za bezproduktywnego Zielińskiego – Kapustka trzeba iść za ciosem. Co do napastnika rozstrzygnąć może to trening, obecnie każdy z nich ma swoje atuty i wady
Z finlandia zacznijmy z tymi co zremisowali, lewy out zielinski out
Brawo dla Jasia Urbana , za odważne zmiany , cała trójka wniosła ożywienie gry i w konsekwencji dała bramkę . Ta nasza ekstraklasa nie jest taka słaba jak myślą niektórzy, można tu wyłowić perełki.