We wtorek w Lidze Mistrzów rozegrano osiem meczów, w których padły 23 bramki. Cztery drużyny są już pewne awansu do fazy pucharowej elitarnych rozgrywek.
Atletico Madryt zagwarantowało sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów
W grupie A FC Basel podejmował na własnym terenie Paris Saint-Germain. W podstawowym składzie gości znów zabrakło miejsca dla Grzegorza Krychowiaka. Polak pojawił się jednak na boisku po przerwie, przy stanie 0:1. Do końca padły jeszcze dwie bramki i przyjezdni zapewnili sobie komplet punktów oraz awans do fazy pucharowej.
W drugim spotkaniu Łudogorec podejmował w Sofii Arsenal. Bułgarzy po kwadransie prowadzili już dwiema bramkami, ale potem Kanonierzy wzięli się do roboty. Gola wartego trzy punkty zdobył pod koniec Mesut Oezil. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla podopiecznych Arsene’a Wengera, którzy na pewno zagrają w fazie pucharowej.
W grupie B w następnych kolejkach będzie bardzo ciekawie. We wtorek SSC Napoli zaledwie zremisowało w delegacji z Besiktasem (1:1). Na ostatnie kilka minut na boisku pojawił się Piotr Zieliński.
Na Estadio da Luz natomiast Benfica skromnie pokonała Dynamo Kijów (1:0). Przyjezdni mieli szansę zremisować spotkanie, ale rzut karny zmarnował w drugiej połowie Junior Moraes.
Dużo emocji było we wtorek w grupie C. Barcelona po pewnym zwycięstwie z Manchesterem City u siebie wybrała się na rewanż na Etihad Stadium. Obywatele gościnni nie byli. Imponujący wysoki pressing i składnie przeprowadzane przez gospodarzy akcje poskutkowały trzema golami. Blaugranę stać było tylko na jedną bramkę.
Nie popisała się we wtorek także Borussia Moenchengladbach. Źrebaki podejmowały Celtic. Gospodarze po pół godzinie wyszli na prowadzenie, jednak nie potrafili go utrzymać. Kwadrans przed końcem czerwoną kartkę dostał Julian Korb, a rzut karny na bramkę dla Celtiku zamienił Moussa Dembele. Ekipy podzieliły się punktami.
W grupie D pewne awansu są Atletico Madryt oraz Bayern Monachium. Pierwsza z drużyn pokonała we wtorek FC Rostów (2:1), natomiast druga – przy udziale Roberta Lewandowskiego (dwa gole) – PSV Eindhoven (2:1).
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.