Reprezentacja Szwecji awansowała na mistrzostwa świata 2018.
Szwedzi po dwunastu latach przerwy znów zagrają w mistrzostwach świata (fot. Kai Pfaffenbach/Reuters)
Włoscy kibice mieli rację. W przedmeczowej sondzie 80% z nich stwierdziło, że Szwedzi obronią przewagę z pierwszego spotkania i to oni pojadą do Rosji. Tak też się stało, bo, podobnie jak większość listopadowych meczów barażowych, spotkanie w Mediolanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Włosi wiedzieli, że muszą szybko strzelić gola, więc od początku przejęli inicjatywę. Mieli miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki i liczbie wymienionych podań, ale byli nieskuteczni. Okazji stworzyli sobie bowiem całkiem wiele. Dobrych szans nie wykorzystali jednak Manolo Gabbiadini, Antonio Candreva, Marco Parolo, Matteo Darmian, Giorgio Chiellini i Ciro Immobile, który w sytuacji sam na sam trafił w Robina Olsena. Piłka zmierzała jednak do bramki, ale przed linią końcową wybił ją Victor Lindeloef.
Szwedzi rzadko zapędzali się w pole karne rywali. Włosi mieli jednak sporo szczęścia, bo w „szesnastce” najpierw piłkę ręką zagrał Darmian, a następnie Andrea Barzagli. W obu sytuacjach Antonio Mateu Lahoz nie dostrzegł przewinienia. Hiszpan nie zauważył także faulu w polu karnym Mikaela Lustiga na Darmianie.
W drugiej połowie Włosi wciąż nacierali, ale nie potrafili pokonać Olsena. Wiele strzałów gospodarzy w ogóle nie zmierzało w bramkę, a Szwedów raz uratowała poprzeczka.
Szwedzi obronili więc przewagę z pierwszego spotkania, które wygrali 1:0 i awansowali na mistrzostwa świata w Rosji. Na mundial wracają więc po dwunastu latach przerwy: nie było ich bowiem na turniejach w Republice Południowej Afryki (2010) i Brazylii (2014). Nie wiadomo jednak czy do Rosji pojedzie Jakob Johansson. Strzelec jedynego gola w barażowym dwumeczu po kwadransie gry w poniedziałkowym meczu opuścił spotkanie z poważną kontuzją kolana. 27-latek prawdopodobnie zerwał więzadła krzyżowe.
Włochów z kolei w mistrzostwach świata zabraknie po raz pierwszy od 60 lat. Jedyny raz w historii nie awansowali do turnieju w 1958 roku, gdy zawody odbywały się w Szwecji (w 1930 roku Włosi nie chcieli uczestniczyć w pierwszym mundialu). Jest to też smutny koniec reprezentacyjnej kariery Gianluigiego Buffona, który marzył, by ostatni mecz w karierze w ogóle rozegrać w Rosji, właśnie podczas mundialu.