Szwajcarzy postanowili nieco podgrzać atmosferę przed sobotnim meczem z Polską w 1/8 finału mistrzostw Europy. Tamtejsze media postanowiły uderzyć w naszego kapitana Roberta Lewandowskiego, któremu wypomniano nieskuteczność i kolejne spotkania bez gola zdobytego w zespole narodowym.
Szwajcarzy wyliczają Lewandowskiemu dni bez zdobytego gola (foto: Ł.Skwiot)
Lewandowski nie trafił do siatki rywali od 13 listopada ubiegłego roku, kiedy to wpisał się na listę strzelców podczas towarzyskiego meczu z Islandią (4:2). Od tego czasu minęło już 220 dni – jak skrupulatnie wyliczyli Szwajcarzy.
Nasz kapitan nie zdobył bramki w żadnym z trzech spotkań grupowych podczas Euro 2016, ani w żadnym z meczów podprowadzających do turnieju. Na boisku Lewandowski pracuje jednak za dwóch, a jego okazje strzeleckie już na mistrzostwach można policzyć na palcach jednej dłoni.
Co ciekawe, w obronie polskiego napastnik stanęli… Niemcy, a konkretnie dziennik „Abendzeitung”. – „Lewandowski ściąga na siebie dwóch, a czasami nawet trzech rywali, co sprawia, że jego partnerzy mają więcej miejsca na boisku. To nie jest tak, że rozgrywając w sezonie 60 meczów, będziesz za każdym razem trafiał do bramki. W przypadku Lewandowskiego mamy natomiast do czynienia z bardzo dużym poświęceniem. On zostawia na boisku serce dla tej drużyny” – czytamy.
27-letni Lewandowski podczas sezonu 2015-16 wystąpił w 51 spotkaniach dla Bayernu Monachium, w których strzelił 42 gole i zapisał na swoim koncie 7 asyst. „Lewy” był także kluczowym piłkarzem reprezentacji Polski podczas eliminacji do Euro 2016, zostając najlepszym strzelcem kampanii.
Stoper z Ekstraklasy dostanie powołanie do reprezentacji Polski?
Już jutro selekcjoner Jan Urban ma ogłosić powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski. Według najnowszych informacji ma się na nim pojawić zdolny obrońca z PKO BP Ekstraklasy.
Koniec z tym wstydem! Reprezentacja Polski przestanie być bezdomna!
Polski Związek Piłki Nożnej wydzierżawił boisko do treningów dla reprezentacji Polski. To oznacza, że kadra wkrótce skończy tułaczkę pomiędzy różnymi obiektami, a trenować będzie w jednym miejscu. O szczegółach opowiada Przemek Pawlak.