Poznańska lokomotywa boleśnie wykolejona. Lekcja futbolu w Londynie
Mistrz Polski przegrał na inaugurację Ligi Europy. Rywal występujący na co dzień na poziomie Premier League nie dał Kolejorzowi najmniejszych szans.
Niestety już w chwili zakończenia pierwszej części spotkania przez arbitra w zasadzie znaliśmy już zwycięzcę tego pojedynku. Zdemolowany w pierwszych 45 minutach Kolejorz schodził bowiem na przerwę z trzybramkową stratą.
Gol, który rozwiązał worek z golami padł po katastrofalnym błędzie jednego z defensorów Lecha. Terry Yegbe posłał piłkę z autu prosto pod nogi rywala, który wykorzystał podarowany mu prezent.
Później prowadzenie gości zostało najpierw podwojone przez Chrisa Richardsa po trafieniu głową, a następnie jeszcze podwyższone przez Strand Larsena, który wykorzystał rzut karny.
Po zmianie stron podopieczni Nielsa Frederiksena strzegli dostępu do swojej bramki na tyle, że nie pozwolili Londyńczykom strzelić sobie więcej goli… aż do 89. minuty, kiedy to wynik ustalił Eddie Nketiah. Chwilę wcześniej czerwony kartonik obejrzał Radosław Murawski. Ostatecznie wynikiem 0:4 zakończyło się pierwsze spotkanie Lecha w tej edycji Ligi Europy.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Zibi
18 września, 2026 01:48
Lech dostał lanie. LE to nie jest LK…..
Martino
18 września, 2026 11:39
To nauczka na przyszlosc.Wnioski.Nie mozna grac tak w obronie.Stuprocentowe szanse w ataku trzeba wykozystywac.Nie ma sensu opowiadac o filozofi gry gdy grasz z druzyna z top 5 w Europe bo okaze sie ze cienki z Ciebie filozof;).W koncu Lech to nie jeszcze Ajax Amsterdam.Poziom ekstraklasy to poziom angielskiej championship nie Premier league. Wszystkie druzyny z championship ktore graja o awans bylyby w czubie tabeli ekstraklasy.Nalezy dobrze przygotowac sie na Niemcow w Poznaniu. Dobrze ze jest troche czasu.Nie wyobrazam sobie kolejnej bolesnej porazki 3-4 zero.To juz by moglo miec bolesny wplyw na tzw mental calego zespolu.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.
Lech dostał lanie. LE to nie jest LK…..
To nauczka na przyszlosc.Wnioski.Nie mozna grac tak w obronie.Stuprocentowe szanse w ataku trzeba wykozystywac.Nie ma sensu opowiadac o filozofi gry gdy grasz z druzyna z top 5 w Europe bo okaze sie ze cienki z Ciebie filozof;).W koncu Lech to nie jeszcze Ajax Amsterdam.Poziom ekstraklasy to poziom angielskiej championship nie Premier league. Wszystkie druzyny z championship ktore graja o awans bylyby w czubie tabeli ekstraklasy.Nalezy dobrze przygotowac sie na Niemcow w Poznaniu. Dobrze ze jest troche czasu.Nie wyobrazam sobie kolejnej bolesnej porazki 3-4 zero.To juz by moglo miec bolesny wplyw na tzw mental calego zespolu.