Lis po porażce w Londynie. ,,Były momenty, że stawialiśmy im czoła”
Bramkarz Lecha zabrał głos po przegranym spotkaniu z Crystal Palace. Bramkarz mówi o katastrofalnych błędach własnych i niewykorzystanych szansach.
Lech Poznań przegrał 4:0 wyjazdowe starcie z Crystal Palace w ramch pierwszej kolejki Ligi Europy. Golkiper ,,Kolejorza” twierdził po spotkaniu, że wynik nie odzwierciedla postawy Poznaniaków, a końcowy rezultat mógł być inny.
Błędy własne
Bramkarz Lecha, w rozmowie z Polsatem Sport, mówił o błędach, które na poziomie Ligi Europy są niewybaczalne. — Przy takim przeciwniku widać jak na wyciągnięcie ręki, że on na takim poziomie je wykorzystuje. Rywal ich nie popełnił, my nie trafiliśmy do siatki. Wynik jest zbyt wysoki w porównaniu do tego, jak wyglądała nasza gra — komentował Mateusz Lis.
— Każdy, kto oglądał starcie, to widział, że ci gracze mają potencjał i prezentują bardzo wysoki poziom. Myślę jednak, że też było widać takie momenty, że stawiamy im czoła — kwitował bramkarz Lecha. (KŚ)
Źródło: Polsat Sport
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Zając
18 września, 2026 08:22
Były momenty… ludzie bez honoru i umiejętności. Zero ambicji.
To byłby koszmar Yegbe. Kuriozalny nieuznany gol dla rywali Lecha [WIDEO]
Fatalnie wyglądał poznański Lech w pierwszej połowie meczu z Crystal Palace. Londyńczycy prowadzą 3:0, a ich przewaga bramkowa mogła być nawet większa.
Były momenty… ludzie bez honoru i umiejętności. Zero ambicji.