Przejdź do treści
Szukając ambicji i poważnego projektu

Ligi w Europie Premier League

Szukając ambicji i poważnego projektu

Pracował w Hiszpanii, Anglii, Włoszech oraz Chinach. Najlepiej było mu w Premier League i to tam chciałby podjąć się kolejnego wyzwania. Pytanie, czy dla Rafy Beniteza jest obecnie w angielskiej ekstraklasie odpowiednie miejsce?



Rafa Benitez chciałby znów pracować w Premier League. (fot. Łukasz Skwiot)

Odpowiednie, czyli takie, w którym szuka się szkoleniowca o jego profilu, a do tego spełnia się jego oczekiwania. Te są wysokie. – Chcę znaleźć klub z ambicjami. Taki, który rywalizuje o trofea lub stara się rozwinąć poważny projekt, dzięki któremu będzie mógł to robić. Moje doświadczenia z Liverpoolem, Chelsea i Newcastle były bardzo przyjemne, dlatego priorytetem jest Premier League. W Anglii mieszka moja rodzina i jest tam najbardziej kompletna liga, choć nie mogę wykluczyć innych krajów. Jak wspominałem, jeśli pojawi się dobrze zdefiniowany projekt z właściwymi celami… – zadeklarował Hiszpan w rozmowie z „Marcą”. Liczba optymalnych opcji jest więc bardzo ograniczona.

PRZYSTAŃ NIEIDEALNA

Benitez rozgląda się za klubem z ambicjami i poważnym projektem nie po raz pierwszy na przestrzeni ostatnich lat. To samo czynił w 2019 roku. Wówczas pragnął katharsis po burzliwym okresie spędzonym w Newcastle United – do czego jeszcze wrócimy – i trafił do Dalian Professional. Początkowo wydawało się, że to dla niego niemal idealna przystań. Na peryferiach wielkiego futbolu, ale w granicach prężnie rozwijającego się rynku, jakim wtedy były Chiny. Pod szerokością geograficzną, gdzie niezwykle ceni się europejskich szkoleniowców z bogatym doświadczeniem. W miejscu, w którym dobrze się zarabia (pochodzący z Madrytu trener kasował 12 milionów funtów rocznie). Wreszcie w drużynie, której właściciel (konglomerat Wanda Group) wyznacza odważne cele sportowe, chce poprawiać infrastrukturę, inwestuje pokaźne sumy pieniędzy i nie jest nastawiony wyłącznie na zysk. Krótko pisząc, robi wszystko to, czego nie robi Mike Ashley.

Sielanka trwała niespełna rok. Azjatycka przygoda byłego opiekuna między innymi Liverpoolu – dziewiętnaście miesięcy.

W tym czasie Benitez był twarzą projektu, który zdecydowanie lepiej radził sobie poza boiskiem niż na nim. Plan, który zakładał uczynienie z Dalian Professional ekipy walczącej o tytuł mistrzowski, nie został spełniony. W pierwszym sezonie pod wodzą Hiszpana Niebieskie Jastrzębie zajęły dziewiąte miejsce w lidze składającej się z szesnastu uczestników. W drugim walczyły o utrzymanie i ostatecznie pozostały w ekstraklasie. Rafa tłumaczył się tym, iż miał do dyspozycji najmłodszą kadrę w stawce. Marek Hamsik i Salomon Rondon nie byli w stanie wciągnąć tego wózka na szczyt. Poza tym na kształt rozgrywek w drugim roku pracy Beniteza wpłynęła pandemia koronawirusa. O pozycjach w tabeli decydowały dwumecze. – W tym sezonie, przy takim formacie zmagań, finalne miejsce nie ma znaczenia. To tak dziwne, że nie obchodzi mnie to – mówił 60-latek.

Zadania nie ułatwiła mu również zmiana prawa. Władze Chinese Super League wprowadziły salary cap, przez które kluby nie mogą już penetrować innych kontynentów w poszukiwaniu utytułowanych gwiazd równie frywolnie, co kiedyś. Dalian nie był w stanie wzmocnić się na tyle, na ile by chciał. Na tyle dobrze, by doszlusować do czołówki.

Najbardziej intensywnym cieniem na chińskim etapie kariery Beniteza położyła się jednak pandemia. To ona popchnęła go do rozwiązania kontraktu z klubem, choć kilka miesięcy temu przyznał, że rozpoczęły się rozmowy na temat przedłużenia współpracy. „Niestety, Covid-19 zmienił nasze życia i projekty. Od dzisiaj ani ja, ani mój sztab nie będziemy trenować Dalian Professional FC. Pandemia wciąż trwa, naszym priorytetem przy podejmowaniu tej decyzji było wspieranie naszych rodzin.” – napisał w wydanym 23 stycznia oświadczeniu. W Dalian pozostawił po sobie know-how oraz 22-hektarowy obiekt treningowy z 23 boiskami dla pierwszej drużyny i akademii.

 


 

NIENAWIDZONY I UWIELBIANY

Teraz Hiszpan chce wrócić do Premier League. Jak zaznaczył, w Anglii mieszkają jego bliscy, rozgrywkom niczego nie brakuje, a on bardzo dobrze wspomina czas, w którym był ich częścią. To ostatnie może akurat nieco dziwić. Owszem, w każdym z trzech angielskich klubów, w których pracował, osiągał sukcesy. Z Liverpoolem sięgnął po Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy, Puchar Anglii i Tarczę Wspólnoty. Chelsea wygrała pod jego wodzą Ligę Europy. Newcastle United awansowało do ekstraklasy po zaledwie roku gry na jej zapleczu, a następnie komfortowo się w niej utrzymało. Ponadto siedem razy wybierano go Menedżerem Miesiąca Premier League. Pod względem sportowym wiodło mu się więc całkiem nieźle. Gorzej było, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie.

W czerwonej części Merseyside miał na pieńku z władzami The Reds. Zaczęło się od niezadowalających z ich perspektywy wyników drużyny w zmaganiach na Starym Kontynencie, potem była próba zastąpienia Beniteza Juergenem Klinsmannem, a następnie doszło do konfliktów wywołanych różnicą zdań w kwestiach transferowych. Zarząd nie sprowadził Garetha Barry’ego, którego trener chciał. Sprowadził natomiast Robbiego Keane’a, którego trener nie chciał. Hiszpan wszystko to przetrwał. Ba, wyszedł z całej sytuacji zwycięsko. Tak należy bowiem określić rezygnację Ricka Parry’ego ze stanowiska Dyrektora Generalnego. Kibice trzymali stronę szkoleniowca, choć ten w ostatnich czterech latach pracy nie zdobył żadnego trofeum.

Na Stamford Bridge było zgoła odmiennie. Po latach Rafa wspominał, że Roman Abramowicz był zadowolony z efektów jego pracy. Dla rosyjskiego oligarchy najważniejsze są wyniki i 60-latek go nie zawiódł. Fani od początku do końca nie traktowali go jednak dobrze. Nie chcieli, by prowadził ich ukochaną drużynę. Bo kiedyś stwierdził publicznie, iż w Anglii liczy się dla niego wyłącznie Liverpool i że nigdy nie przyjmie oferty od Chelsea. Bo przez lata ostro wojował z Jose Mourinho, który wówczas był jeszcze ulubieńcem trybun. Bo w przeszłości nastąpił im na odcisk, rzucając, iż kibice The Blues potrzebują plastikowych flag, by wytworzyć na stadionie odpowiednią atmosferę. Sympatycy ekipy z Londynu nigdy mu nie wybaczyli. Nawet nie próbowali go zaakceptować. Nie tolerowali go i dawali temu wyraz na każdym kroku.

 


 

Na St. James’ Park karta odwróciła się po raz drugi. Benitez był uwielbiany przez fanów. Nie dość, iż przywrócił im wiarę w piłkarzy i dał nadzieję na nadejście lepszych czasów, to w dodatku sprawiał wrażenie, jakby doskonale ich rozumiał. Nie mówił: – Wasze sny o powrocie na szczyt są oderwane od rzeczywistości. Raczej: – Chcę dla klubu tego samego. Do dziś nazywa Newcastle swoim drugim domem, a siebie honorowym Geordie. Znów nie było mu jednak po drodze z właścicielem. Hiszpan chciał wygrywać, sprowadzać droższych, lepszych i bardziej doświadczonych zawodników, poprawiać infrastrukturę i mieć większą władzę w klubie. Mike Ashley – zarabiać, oszczędzać, kupować piłkarzy młodych i rozwijających się, mieć całkowitą, niepodzielną kontrolę. Zaskoczeniem nie było to, że Rafa wreszcie nie wytrzymał i odszedł, a to, iż wytrwał w niniejszych warunkach aż trzy lata. Znamienne, że w ostatnich dniach jego kadencji fani zorganizowali „Tydzień Wdzięczności dla Rafy”, który zakończył się pokojowym protestem w okolicach stadionu.

POŻĄDANY I ZROZUMIANY?

Biorąc pod uwagę oczekiwania, jakie przebywający na bezrobociu trener stawia przed potencjalnym następnym pracodawcą, nie będzie mu łatwo znaleźć zatrudnienia w Premier League. Istnieje szereg klubów z ambicjami i poważnymi projektami, w których mógłby się spełniać, lecz albo nie szuka się tam nowego szkoleniowca albo szuka się szkoleniowca innego niż on. Do pierwszej grupy należą Manchester City, Manchester United, Leicester City, West Ham, Chelsea, Liverpool, Everton, Arsenal, Leeds United, Aston Villa i Wolverhampton. Do drugiej – Tottenham, gdzie w przypadku zwolnienia Jose Mourinho Daniel Levy postara się zapewne o trenera preferującego ofensywny styl gry. Takiego, jak Julian Nagelsmann.

Są też kluby, które nie są i na razie raczej nie będą blisko szczytu, ale nie zamierzają zmieniać opiekunów drużyn. To Southampton, Brighton oraz Burnley. No i ten, który przyjąłby Rafę Beniteza z otwartymi ramionami, ale dopóki nie dojdzie w nim do przekazania władzy, dopóty o realizacji aspiracji 60-latka nie ma mowy. Chodzi oczywiście o Newcastle United. Fulham, West Bromu i Sheffield United nie ma w żadnej z kategorii, wszak ich status ekstraklasowicza stoi pod największym znakiem zapytania.

W całej tej wyliczance zabrakło również Crystal Palace. Selhurst Park wydaje się jedynym miejscem na mapie Premier League, w którym hiszpański taktyk byłby jednocześnie pożądany i zrozumiany. Kibice domagają się przywrócenia Orłom dumy, ambicji oraz wizji. Władze zdają sobie sprawę z tego, że klub ma potencjał, by rywalizować o coś więcej niż spokojne utrzymanie w elicie. Dlatego wszystko wskazuje na to, iż nie przedłużą wygasającego po zakończeniu sezonu kontraktu Roya Hodgsona. Dlatego najbliższa przyszłość aż piętnastu zawodników jest niepewna. Znaczące przetasowania stworzyłyby szansę na rozpoczęcie zupełnie nowego projektu. Takiego, którym mógłby zainteresować się, a następnie właściwie rozwinąć Benitez.

W dobie pandemii nie będzie to łatwe. Z pewnością czasochłonne i kosztowne. Czy londyńczycy są na to gotowi? Nie wiadomo. Czy gotowy jest Rafa? Powrót do Premier League stanowi dla niego priorytet, ale nie jest jedyną opcją. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym były szkoleniowiec Chelsea przeprowadza się do innego kraju, skoro on sam tego nie robi. Jeśli pojawi się dobrze zdefiniowany projekt z właściwymi celami…

Maciej Sarosiek

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Premier League

Mychajło Mudryk oficjalnie zawieszony za doping! Drakońska kara!

Mychajło Mudryk został uznany za winnego za ws. naruszenie przepisów antydopingowych. Ukraiński piłkarz otrzymał drakońską karę.

Chelsea v FC Noah Europa Conference League 07/11/2024. Mykhaylo Mudryk of Chelsea during the Europa Conference League match between Chelsea and FC Noah at Stamford Bridge, London, England on 7 November 2024. London Stamford Bridge Greater London England Editorial use only , Copyright: xPaulxPhelanx PSI-20777-0048
2024.11.07 Londyn
pilka nozna liga konferencji europy
Chelsea - FC Noah
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Here we go! Gwiazda Premier League przedłużyła umowę z klubem

Pomocnik klubu ze ścisłej czołówki Premier League podpisał nowy kontrakt. Sprawdź, o kim mowa!

Bruno Fernandes of Manchester United speaks to Kobbie Mainoo of Manchester United during the Premier League match Manchester United vs Crystal Palace at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 01 March 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 3/1/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.03.01 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Crystal Palace

Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Trzech faworytów do objęcia Chelsea! Finalnej decyzji wciąż jednak nie ma

Londyńczycy są coraz bliżej wytypowania nowego trenera. Jednym z faworytów do przejęcia The Blues jes Xabi Alonso.

Chelsea v Manchester United, ManU Premier League Chelsea Stadium during the Premier League match between Chelsea and Manchester United at Stamford Bridge, London, UK on 18 April 2026. Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xNigelxKeenex PSI-24104-0024
2026.04.18 Londyn
pilka nozna , liga angielska
Chelsea Londyn - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Tak Manchester City awansował do finału FA Cup! Cudowny gol [WIDEO]

Manchester City pierwszym finalistą tej edycji Pucharu Anglii. Obywatele wygrali 2:1 z Southampton, a pięknego gola zdobył Nico Gonzalez.

Tak Manchester City awansował do finału FA Cup! Cudowny gol [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Mohamed Salah wypada z gry! Nie zagra już w meczu Liverpoolu?

Pilne doniesienia dla sympatyków Liverpoolu! Chodzi o kontuzję Mohameda Salaha.

Liverpool, England, 17th September 2025. Mohamed Salah of Liverpool during the Liverpool vs Atletico Madrid UEFA Champions League match at Anfield, Liverpool. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_156_JB_LIV_ATM SPI-4140-0156
2025.09.17 Liverpool
pilka nozna , liga mistrzow
FC Liverpool - Atletico Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej