Szlagier ligi francuskiej dla Lyonu. Podopieczni Bruno Genesio pokonali na swoim terenie Marsylię (3:1) i umocnili się na czwartej pozycji w tabeli Ligue 1.
Kibice Lyonu mieli po niedzielnym szlagierze sporo powodów do zadowolenia
Lyon i Marsylia to dwa francuskie miasta, w których kibice już od dłuższego czasu marzą o powrocie swoich zespołów na szczyt. W obecnym sezonie obie drużyny spisują się jednak poniżej oczekiwań i przynajmniej na ten moment niewiele wskazuje na to, by miały się włączyć do walki o czołową trójkę, która jest premiowana w najgorszym razie prawem gry w eliminacjach Champions League.
Niedzielny mecz miał więc nie tylko znacznie prestiżowe, ale także był ważny w kontekście ostatecznego układu sił w tabeli Ligue 1. Lyon wyprzedzał przed startem 21. kolejki Marsylię o trzy punkty i w przypadku zwycięstwa mógłby odskoczyć od rywala już na sześć „oczek”. Francuskie media stawiały gospodarzy w roli faworytów do wygranej, a do gry w pierwszym składzie awizowały Macieja Rybusa. Jak się jednak okazało, reprezentant Polski rozpoczął zawody na ławce rezerwowych.
Olympique Lyon od początku meczu był stroną przeważającą i stwarzał sobie lepsze okazje do zdobycie gola. Kibice zgromadzeni na Stade des Lumieres musieli długo czekać na otwarcie wyniku, ale jak pokazał czas, było warto. Tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się bowiem były skrzydłowy Marsylii Mathieu Valbuena. Francuz wpadła w pole karne OM z lewego skrzydła, z dziecinną łatwością ograł jednego z rywali i mierzonym strzałem posłał piłkę do siatki.
Mathieu Valbuena has now been directly involved in 7 goals in his last 7 Ligue 1 games for Lyon.
Kiedy w drugiej połowie na 2:0 podwyższył Alexandre Lacazette, można było odnieść wrażenie, że gospodarzom nic złego w tym meczu już nie może się stać. Marsylia odpowiedziała co prawda trafieniem Dorii, jednak Lyon był tego dnia bardzo dobrze dysponowany i na kwadrans przed końcem przypieczętował swoją wygrana trzecim golem, a drugim w Lacazette’a.
Ładny gest kibiców #OL, którzy żegnają Gueidę Fofanę – pomocnik z powodu kontuzji musiał zakończyć karierę w wieku 25 lat. #modanafrancjehttps://t.co/zZNNoRGkE4
Maciej Rybus nie pojawił się ostatecznie na boisku i zwycięstwo swojego zespołu oglądał z wysokości ławki rezerwowych. Lyon pokonał Marsylię 3:1 i jest na moment obecny czwartą siłą w lidze francuskiej.