Takiego Boxing Day wszyscy oczekiwaliśmy. Manchester City rozniósł Leicester aż 6:3!
Mimo wielu odwołanych meczów, mecze Boxing Day mogły się podobać. Zdecydowanie ozdobą niedzielnej, świątecznej kolejki było starcie Manchesteru City. Od początku awizowano mecz jako hit kolejki i tak też się stało.
Manchester City od początku kontrolował przebieg meczu i już po 25 minutach prowadził… 4:0! Do siatki trafiali De Bruyne, Mahrez, Gundogan oraz Sterling. Obywatele schodzili do szatni z podniesioną głową i bardzo wysokim prowadzeniem.
Po przerwie obudziły się Lisy i w niecałe 10 minut zawodnicy Leicester trafili trzy gole! Maddison, Lookman i Iheanacho zapisali się na listę strzelców. Przewaga mistrza Anglii błyskawiczne stopniała i zawodnicy Manchesteru musieli zdobyć kolejne gole.
W 69. minucie Aymerick Laporte i w 87. minucie po raz kolejny Sterling trafił do bramki, ustawiając wynik szalonego meczu na 6:3!
Piłkarze Manchesteru City umocnili się na fotelu lidera ligi i mają już 6 punktów przewagi nad resztą stawki. Leicester plasuje się na 10. lokacie.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.