Na trzy mecze przed końcem sezonu Łódzki Klub Sportowy traci trzy punkty do bezpiecznej lokaty. Menedżer beniaminka Ekstraklasy nadal wierzy, że jego zespół stać na utrzymanie.
– W każdej chwili mogę przyjąć zakład o dużą sumę pieniędzy, że utrzymamy się w lidze. Decydujące rozstrzygnięcia prawdopodobnie zapadną w sobotę – zapowiedział Piotr Świerczewski.
Właśnie w sobotę największy rywal w walce o utrzymanie ŁKS-u – Lechia Gdańsk – zagra na wyjeździe z Widzwem Łódź. Z kolei przed drużyną Świerczewskiego jeszcze trudniejsze zadanie, gdyż mecz w Chorzowie z miejscowym Ruchem.
– Jeżeli nam nie wyjdzie, to proszę winę zwalić na mnie. Do każdego meczu staramy się przygotować najlepiej, jak potrafimy, ale to jest tylko sport – zakończył popularny „Świr”.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.