Światełko w łódzkim tunelu. Kontuzjowani gracze wznowili treningi
Po ostatnich porażkach, atmosfera w Widzewie Łódź jest paskudna. Nadzieją na lepsze czasy może być powrót do pełnej sprawności dwóch kontuzjowanych piłkarzy.
Po przejęciu Widzewa Łódź przez biznesmena, Roberta Dobrzyckiego przy Alei Piłsudskiego snuto przed tym sezonem mocarstwowe plany. Rzeczywistość okazała się jednak wyjątkowo brutalna dla 4-krotnych mistrzów Polski, którzy po 7. kolejkach zajmują miejsce tuż nad strefą spadkową.
W Łodzi gorąco zrobiło się po ostatnich trzech porażkach z rzędu. Zwolniony został trener Żeljko Sopić, a jego następca, Patryk Czubak zamiast ciężko pracować w czasie przerwy reprezentacyjnej nad poprawą formy łodzian…bawił się na weselu w Grecji.
Pierwsze zajęcia przed meczem z Arką odbędą się dzisiaj o godz. 18:30 na Łodziance ⚽️
W trakcie całego mikrocyklu Widzewiaków czeka łącznie osiem treningów 🏃🏻♂️
Nadzieją na lepsze czasy może być powrót do treningów dwóch ważnych, ale ostatnio kontuzjowanych piłkarzy. Łódzki klub poinformował bowiem na portalu x o powrocie do zajęć Samuela Kozlovskiego (uraz stawu skokowego) oraz Petera Therkildsena (problemy z udem).
Kozlovski w tym sezonie zdołał wystąpić w trzech meczach, a Therkildsen na murawie pojawił się raz.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.