Daniel Sturridge raczej nie wystąpi we wtorkowym meczu Liverpoolu z Realem Madryt. Anglik jest już gotowy do gry, ale menedżer The Reds, Brendan Rodgers nie chce ryzykować zbyt szybkiego wprowadzania go na boisko.
Napastnik Liverpoolu praktycznie od początku sezonu zmaga się z kontuzjami. Anglik wrócił po trwającej ponad miesiąc przerwie, by po zaledwie kilku dniach nabawić się kolejnego urazu.
Rodgers postanowił włączyć Sturridge’a do kadry na wyjazdowy mecz w Madrycie, ale piłkarz najpewniej usiądzie na ławce rezerwowych. – Czy Daniel zagra? Raczej nie – powiedział menedżer The Reds na konferencji prasowej.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".