STS raczej nie będzie wypłacać pieniędzy graczom, którzy przed drugim starciem Legii Warszawa z Celtikiem w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów postawili na awans szkockiej drużyny.
UEFA zweryfikowała wynik, ale STS przyjął to co stało się na boisku
Legia w pierwszym spotkaniu wygrała (4:1), by w rewanżu pokonać The Bhoys (2:0) i awansować – tak się przynajmniej wydawało – do kolejnej rundy. Bukmacher wypłacił pieniądze tym, którzy postawili na Legię, ale teraz, gdy UEFA zweryfikowała wynik dwumeczu, kolejnych wypłat nie przewiduje.
– Na razie sprawdzamy, czy są podstawy. Mamy regulamin i on mówi, że wynik zawodów jest rozstrzygany na gruncie sportowym. Jeżeli protest został złożony w ten sam dzień, to jeszcze mamy obowiązek go sprawdzić. Bo w sumie równie dobrze my moglibyśmy zażądać zwrotów pieniędzy wypłaconych za awans Legii – powiedział prezes STS, Mateusz Jaroszek w rozmowie z natemat.pl.
– Na razie badamy sprawę i wkrótce ogłosimy, co zrobimy w przypadku tych, którzy obstawili awans Celticu – dodał szef firmy bukmacherskiej.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.