Jeśli Widzew Łódź ma na wiosnę walczyć o utrzymanie w pierwszej lidze, to Wojciech Stawowy koniecznie musi sprowadzić do klubu nowych zawodników. Sam trener doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że bez wzmocnień jego drużyna nie zdoła uniknąć degradacji.
– Deklaracja oznacza, że na pewno coś się wydarzy. Bardzo chciałem, żeby na zgrupowanie do Turcji pojechała drużyna, która będzie walczyła w lidze. I w większości tak się stanie. Cały cały czas mocno pracujemy, żeby pewne ruchy zostały poczynione jeszcze przed wylotem na zgrupowanie. Ale jeżeli to się nie uda, po powrocie też będzie czas – powiedział Stawowy, którego cytuje serwis Widzewiak.pl.
Trener łodzian nie ukrywa, że cały czas jest w kontakcie z zawodnikami, którzy byliby sporym wzmocnieniem dla jego drużyny. – Cały czas jesteśmy w kontakcie z Pawłem Sobolewskim i Tomaszem Lisowskim. To doświadczeni zawodnicy i byliby dla nas wzmocnieniem. Czy trafią do Widzewa? „Fajnie by było, gdyby tak się stało, ale dopóki coś nie jest załatwione, nie można o tym mówić – kontynuował.
– Szukamy napastnika, bo jeden był już bardzo blisko nas, tylko w ostatniej chwili rozmyślił się jego klub (Krzysztof Chrapek). Obecnie mamy takich snajperów jak Rybicki, Batrović i Kowala – zakończył Stawowy.
Nowe informacje o kontuzji Rodado. Okropna wiadomość dla Wisły Kraków
Angel Rodado w meczu z Górnikiem Łęczna doznał kontuzji barku. Niestety uraz ma być na tyle poważny, że gwiazdor Białej Gwiazdy w tym sezonie już nie zagra.
Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą
Ponad 23 tysiące kibiców na trybunach stadionu przy Reymonta najadło się w wielkanocny poniedziałek sporo nerwów. Ostatecznie jednak Wisła, choć dwukrotnie przegrywała, pokonała Górnika Łęczna 3:2 i zrobiła duży krok w stronę Ekstraklasy.