Przejdź do treści
Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą

fot. Jarosław Tomczyk

Polska 1 Liga

Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą

Ponad 23 tysiące kibiców na trybunach stadionu przy Reymonta najadło się w wielkanocny poniedziałek sporo nerwów. Ostatecznie jednak Wisła, choć dwukrotnie przegrywała, pokonała Górnika Łęczna 3:2 i zrobiła duży krok w stronę Ekstraklasy.

Jarosław Tomczyk

Górnik Łączna przyjechał do Krakowa opromieniony wygraną 3:0 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki w poprzedniej kolejce. Co  więcej, dwa gole w tym meczu podopieczni Jurija Szatałowa zdobyli grając w osłabieniu po czerwonej kartce, którą otrzymał David Ogaga. – To nie jest takie proste, ale to też trochę pokazywało, w czym ten zespół czuje się dobrze, czyli w obronie niskiej i w fazie przejściowej z obrony do ataku – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Wisły Mariusz Jop. – Mają kilku piłkarzy o takich predyspozycjach motorycznych, które ułatwiają im ten sposób grania. I to na pewno będzie coś, na co będziemy musieli zwrócić szczególną uwagę – podkreślał.

WET ZA WET DO PRZERWY

Słowa trenera i uczulenie na pewne rzeczy to jedno, a rzeczywistość boiskowa drugie. Mecz rozpoczął się wprawdzie planowo, od ataków i dwóch niezłych sytuacji Wisły, ale już pierwszy szybki wypad gości, chwila zawahania w bramce Patryka Letkiewicza (bronił go po meczu Jop) i to Górnik prowadził 1:0. Biała Gwiazda odpowiedziała stosunkowo szybko. Federico Duarte huknął z trzydziestu metrów – jak się wydaje z pomocą silnego wiatru – tak zaskakująco, że Łukasz Budziłek nawet nie drgnął nim piłka zatrzepotała mu w siatce. Warto zaznaczyć, że stało się to dokładnie w 19 minucie i 6. sekundzie gry, a więc w tej, którą kibice w Krakowie szczególnie celebrują przypominając rok założenia Wisły.

Wydawało się, że wyrównanie pozwoli faworytom uspokoić grę i przejąć inicjatywę nad wydarzeniami, ale nic bardziej mylnego. Dziesięć minut później na prowadzeniu znów był Górnik, a niefrasobliwość krakowskiej defensywy wołała o pomstę do nieba. Gola dla Łęcznej po rzucie wolnym zdobył Mateusz Hołownia, dopełniając niejako niepisanej krakowskiej tradycji, że byli gracze Wisły nader często strzelają jej gole. Szczęśliwie dla Białej Gwiazdy z przodu ma ona indywidualności o potencjale przerastającym pierwszą ligę, dzięki którym  przed przerwą nie tylko wyrównała, ale jeszcze wyszła na prowadzenie. W ciągu czterech minut drogę do siatki łęcznian znaleźli Marko Bozić i Julius Ertlthaler i do przerwy było 3:2 dla Wisły.

Mam pretensje do swoich graczy o grę defensywną do przerwy. Mam też pretensje o sytuacje gdy za faul przed polem karnym na naszym zawodniku sędzia nie pokazał czerwonej kartki – mówił po meczu Jurij Szatałow. – Nie mogło tam być mowy o czerwonej kartce, bo nawet jeśli był faul Juliana to był jeszcze obok środkowy obrońca – odniósł się do tych pretensji Mariusz Jop.

AMUNICJA WYSTRZELANA

Po strzeleckiej kanonadzie w pierwszej, druga połowa na większe emocje kazała czekać aż do doliczonego czasu gry. Wcześniej przeważała Wisła, Górnik podjął kilka prób z dystansu, ale żadna ze stron nie była bliska powiększenia swojego dorobku bramkowego. Arbiter dodał do podstawowego czasu aż 6 minut i wtedy grający z bardzo silnym wiatrem goście desperacko ruszyli do przodu. Miejscowi kibice zamarli zwłaszcza gdy po jednym ze strzałów i rykoszecie piłka musnęła boczną siatkę, później jeszcze Letkiewicz efektownie piąstkował po rzucie rożnym, ostatecznie jednak Wisła dowiozła zwycięstwo, które znacząco przybliża ją do awansu do Ekstraklasy. Na siedem kolejek przed końcem sezonu Biała Gwiazda ma 9 punktów przewagi nad drugim Śląskiem.

Po przerwie gra się wyrównała i różnie mogło się to skończyć.komentował Jurij Szatałow. – Emocje i gra zwłaszcza w pierwszej połowie mogła się podobać. Rywal potwierdził, że jest w dobrej formie, ma zawodników do szybkiego ataku, zagrał na stuprocentowej skuteczności – oceniał z kolei Mariusz Jop. – Szkoda, że nie udało się żadnej sytuacji w drugiej połowie zamienić na gola i wcześniej zamknąć ten mecz.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 27/2026

Nr 27/2026

Polska 1 Liga

Media: Z akademii Legii do 1. Ligi! Spadkowicz z nowym nabytkiem

Jakub Adkonis niebawem zostanie ogłoszony nowym zawodnikiem Lechii Gdańsk. 19-latek jest już w Trójmieście i trenuje pod okiem nowego szkoleniowca, Władysława Łupaszki.

2026.02.28 Pruszkow
Pilka Nozna
Pierwsza Liga Betclic 1 Liga Sezon 2025/2026
Pogon Grodzisk Mazowiecki - Polonia Bytom
N/z Jakub Adkonis
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.02.28 Pruszkow
Football
Polish Betclic First I League Season 2025/2026
Pogon Grodzisk Mazowiecki - Polonia Bytom
Jakub Adkonis
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Gra w Termalice od ponad 10 lat, teraz przedłużył kontrakt

Wyjaśniła się przyszłość 37-letniego obrońcy. Ukrainiec zostaje w spadkowiczu z Ekstraklasy, czyli Bruk-Bet Termalice Nieciecza.

2026.05.18 Gdynia Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Arka Gdynia - Bruk-Bet Termalica Nieciecza N/z Artem Putiwcew Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.05.18 Gdynia
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2025/2026 
Arka Gdynia - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 
Artem Putiwcew 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Z ziemi polskiej do włoskiej? Gwiazdy Lechii mogą trafić do Serie A

Lechia Gdańsk może sprzedać dwie swoje gwiazdy. Iwanem Żeliką i Tomasem Bobckiem interesuję się włoska Bologna FC.

2026.05.04 Radom PKO Ekstraklasa Sezon 2025/2026 Radomiak Radom - Lechia Gdansk

N/z Tomas Bobcek

Foto Kacper Pacocha / PressFocus 

2026.05.04 Lublin Football Polish Ekstraklasa Season 2025/2026 Radomiak Radom - Lechia Gdansk
Credit: Kacper Pacocha / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Z Pogoni Szczecin do Pogoni Grodzisk Mazowiecki

Pogoń Grodzisk Mazowiecki ma nowego bramkarza. Dotąd występował w Pogoni Szczecin.

2026.05.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - GKS Katowice
N/z Krzysztof Kaminski
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.05.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - GKS Katowice
Krzysztof Kaminski
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Zawodnik przedłużył kontrakt z Polonią

Obrońca zostanie na dłużej w Polonii Warszawa. 24-latem podpisał nową umowę, do końca sezonu 2026/2027, z opcją przedłużenia o rok.

2026.05.28 Krakow
pilka nozna Betclic 1 Liga Sezon 2025/2026 Baraze o awans do ekstraklasy 
Wieczysta Krakow - Polonia Warszawa
N/z Ernest Terpilowski
Foto Michal Kedzierski / PressFocus

2026.05.28 Krakow
Football Polish Betclic 1 Liga Season 2025/2026 Wieczysta Krakow - Polonia Warszawa
Ernest Terpilowski
Credit: Michal Kedzierski / PressFocus
Czytaj więcej