Przejdź do treści
Real Madrid's Luka Modric celebrates goal during La Liga match. February 23, 2025. (Photo by Acero/Alter Photos/Sipa USA)
2025.02.23 Madryt
pilka nozna liga hiszpanska
Real Madryt - Girona FC
Foto Alter Photos/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!

Fot. Acero/Alter Photos/Sipa USA

Ligi w Europie La Liga

Stary piłkarz i może. Luka Modrić wciąż przesuwa granicę

– Nie wszyscy wielcy już przestali grać – śpiewa Halina Frąckowiak. Nie przestał i on. Podczas gdy inni giganci futbolu w wieku 39 lat dawno byli już na emeryturze albo kopali piłkę na peryferiach wielkiego świata, Luka Modrić nie zamierza kończyć kariery i chce przedłużyć kontrakt z Realem Madryt o kolejny rok.

Jakub Glibowski

27 sierpnia 2012 roku. To właśnie ten dzień. Dzień, w którym Real Madryt potwierdził pozyskanie z Tottenhamu Luki Modricia. Wielu wówczas pukało się w głowę.

Na czele z katalońskim dziennikiem „SPORT”, który dzień później zamieścił zdjęcia Chorwata i Jose Mourinho na okładce, pisząc, iż są to „42 miliony, by zakryć wstyd”, klub zapłacił za zawodnika więcej, niż przewidywano, a Florentino Perez w ogóle go nie chciał, miał on być po prostu „kaprysem” portugalskiego trenera.

Przepowiednia Mourinho

Modrić nie należał w tamtym czasie do najlepszych pomocników świata. A przynajmniej nikt nie wymieniał go jednym tchem obok Xaviego, Andresa Iniesty, Xabiego Alonso, Andrei Pirlo czy Bastiana Schweinsteigera. Madrycki dziennik „MARCA” przeprowadził sondę, w której czytelnicy wybrali Lukę najgorszym transferem letniego okna transferowego 2012 roku. Ale miał on wtedy niespełna 27 lat, najlepsze było dopiero przed nim.

Prorokiem okazał się – a jakże – Mourinho. – Wszystko, o co proszę madridistas, to danie Luce Modriciowi trochę czasu i bycie cierpliwym. On jest tak dobry, że Santiago Bernabeu zakocha się w jego klasie – powiedział Portugalczyk. Miał nosa. 27 sierpnia 2012 roku wcale nie był dniem wstydu. 27 sierpnia 2012 roku był początkiem legendy chorwackiego magika w białej koszulce.

Miażdżąca weryfikacja

Wszyscy, którzy krytykowali transakcję z nim w roli głównej, siarczyście się pomylili. Najzabawniejsze jest chyba jednak to, że wspomniany „SPORT” chwalił Barcelonę za ściągnięcie z Arsenalu równo dwa lata młodszego Alexa Songa.

Dziś Modrić w wieku 39 lat wciąż gra na chwałę Królewskich, ma na koncie 574 występy w ich barwach, jest pierwszym kapitanem zespołu i śrubuje rekordy długowieczności (najbardziej utytułowany piłkarz w historii klubu; najstarszy piłkarz, który kiedykolwiek zagrał dla klubu; najstarszy strzelec gola w historii klubu). Song z kolei w wieku 37 lat niemal od półtora roku nie gra już w piłkę, a karierę kończył we wschodniej Afryce, a konkretnie w Republice Dżibuti.

Wiek to tylko liczba

Latem 2011 roku Andrea Pirlo niespodziewanie przeszedł z Milanu do Juventusu. Rossoneri stwierdzili, że doświadczony gracz nie będzie im już dłużej potrzebny i oddali go za darmo. Tymczasem Pirlo przeżył w Turynie drugą piłkarską młodość i jeszcze czterokrotnie wygrał Serie A. Sprawił też, że w jego przypadku utarł się pogląd, jakoby był niczym wino – im starszy, tym lepszy (co swoją drogą korelowało z jego zainteresowaniami poza boiskiem – ma własną winnicę). Z Modriciem jest podobnie, ale nie identycznie.

Trudno bowiem powiedzieć o nim, że wraz z wiekiem coraz mocniej szlifuje swój kunszt. Mistrzostwo w futbolowym fachu osiągnął już dawno. Fizycznie jest wyraźnie słabszy niż jeszcze kilka lat temu. Gra mniej, choć w tym sezonie – po odejściu Toniego Kroosa – i tak więcej aniżeli w poprzednim. Czy to jest najważniejsze? Nie. Nie w tym rzecz.

Sęk w tym, że Modrić, mając 39 lat, niezmiennie jest w stanie robić różnicę i być zawodnikiem rozstrzygającym mecze. Imponują jego pokora i determinacja. Nie stroi fochów i nie ma do nikogo pretensji. Akceptuje swoją rolę i stara się maksymalnie wykorzystywać każdą otrzymaną od Carlo Ancelottiego szansę.

Rola się zmienia, klasa pozostaje

W miniony weekend ponownie zachwycił cały piłkarski świat. Los Blancos mierzyli się z Gironą i choć konsekwentnie na to pracowali, to przez 40 minut nie mogli znaleźć sposobu na skruszenie muru postawionego przez rywala. I wtedy pojawił się on. Przyjął i się nie zastanawiał. Po prostu uderzył.

Soczystość tego strzału i tor lotu piłki zwiastowały nieuniknione. Futbolówka wpadła do siatki, a Chorwat jak podekscytowany młodzieniaszek skakał do góry z radości. W tak fenomenalnym stylu zdobył 4. bramkę w bieżącej kampanii. Do tego dorzucił jeszcze 6 asyst. Warto nadmienić, że na wszystkich frontach zgromadził nieco ponad 1800 minut. Wydarzenia ostatnich miesięcy prowadzą do wniosku, że Modrić nie jest już w Realu niezbędny, ale cały czas jest szalenie użyteczny.

Chorwat to już nie tylko aktywny ambasador Królewskich, to ambasador całej piłki nożnej. Najpiękniejszej i najbardziej finezyjnej strony tego sportu. Cieszy się wielkim szacunkiem, choć to, że doceniają go sympatycy Realu jest oczywiste. Swego rodzaju tradycją stały się za to obrazki z wyjazdowych spotkań madryckiej ekipy przedstawiające publiczność drużyny przeciwnej na stojąco bijącą brawo schodzącemu lub dopiero wkraczającemu na murawę pomocnikowi. Jest to regularny hołd składany czarodziejowi z Zadaru, który od ponad dekady przypomina kibicom, dlaczego zakochali się w futbolu.

Pewnego razu na Old Trafford

39-latek na przestrzeni 13 pełnych sezonów gry w stolicy Hiszpanii strzelił więcej takich goli jak ten w starciu z Gironą. Co istotne – nie były to tylko bramki nieprzeciętnej urody, ale przede wszystkim bramki, które ważyły. I tu od razu na myśl przychodzi trafienie, od którego tak naprawdę wszystko się zaczęło.

W rozgrywkach 2012/13 Los Merengues w 1/8 finału Ligi Mistrzów wpadli na Manchester United. Pierwszy mecz na Bernabeu zakończył się remisem 1:1. W rewanżu na Old Trafford zawodnicy Jose Mourinho od 48. minuty przegrywali 0:1 po samobójczym golu Sergio Ramosa. 18 minut później sygnał do remontady dał Modrić.

Znajdując się przed szesnastką, zbiegł do środka i z dystansu uderzył nie do obrony dla Davida de Gei. Piłka po silnym strzale odbiła się od prawego słupka i wylądowała w siatce. Kilka chwil później na 2:1 trafił Cristiano Ronaldo, a Real odrobił straty i awansował do ćwierćfinału.

Nie chce prezentów

Modrić to człowiek-instytucja. Zarówno w Madrycie, jak i w reprezentacji Chorwacji. Ale on w ogóle tego nie wykorzystuje. Wręcz przeciwnie. Jest przykładem dla młodych graczy, że na wszystko trzeba sobie zapracować ciężką pracą.

Gdy w lutym 2023 roku na konferencji prasowej przed potyczką z Liverpoolem w 1/8 finału Champions League został zapytany o swoją przyszłość, odpowiedział z godną pozazdroszczenia świadomością położenia, w jakim się znajduje: – Chcę zostać po tym, jak na to zasłużę, a nie po tym, jak ktoś mi coś podaruje. Bo w życiu nikt mi niczego nigdy nie podarował i nie chcę tego teraz. Jeśli klub uzna, że zasługuję na pozostanie, chciałbym tego. Ale tylko jeśli zasłużę, a nie jako prezent za historię i za to, co tu zrobiłem. Tego nie chcę.

30-letni 39-latek

Obecnie sytuacja się powtarza. Aktualna umowa Modricia wygasa wraz z końcem czerwca tego roku. Stanowisko chorwackiego weterana jest jasne i jednoznaczne – pragnie zostać w Realu na kolejny sezon. Jak podała ostatnio „MARCA”, jego celem jest udanie się na mistrzostwa świata w 2026 roku jako piłkarz Królewskich.

Być może komuś mogłoby się wydawać, że to sztuczne podtrzymywanie nieuchronnie zmierzającej do mety kariery. Absolutnie nie. Vlatko Vucetić, osobisty trener przygotowania fizycznego Lukity, w niedawnej rozmowie z portalem Relevo przyznał, że biologiczny wiek jego podopiecznego wynosi mniej niż 30 lat. Dzięki niesamowitej samodyscyplinie Modrić ciągle przesuwa swoją granicę. I robi to, bo wie, że wciąż ma wiele do zaoferowania.

W końcu nadejdzie ten moment, kiedy Luka Modrić powie sobie dość. Jednak zanim to się stanie, jeszcze kilka razy udowodni, że wiekowy piłkarz też może.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 33/2026

Nr 33/2026

Ligi w Europie La Liga

Jest na radarze Barcy! Trump pomógł anulować mu kartkę

25-letni Amerykanin znalazł się na radarze Dumy Katalonii. Piłkarz obecnie gra w Ligue 1 i interesuje się nim kilka klubów. Jest znany z anulowanej czerwonej kartki podczas mundialu.

USA: Fußball FIFA World Cup, WM, Weltmeisterschaft, Fussball 2026, Sechzehntelfinale - USA vs Bosnien - Herzegowina im Levis Stadium Santa Clara, San Francisco Bay Area, Kalifornien: Folarin Balogun USA, 20 Freude, Emotionen, Jubel *** USA Soccer 2026 FIFA World Cup, Round of 32: USA vs. Bosnia and Herzegovina at Levis Stadium in Santa Clara, San Francisco Bay Area, California Folarin Balogun USA, 20 joy, emotion, celebration Copyright: xJOERANxSTEINSIEKx
2026.07.01 Santa Clara
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Stany Zjednoczone - Bosnia i Hercegowina
USA
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

FC Barcelona ma następcę Wojciecha Szczęsnego! Transfer już ustalony!

To prawdopodobnie ostatni sezon Wojciecha Szczęsnego w FC Barcelonie. Klub ma już następcę polskiego bramkarza.

RCD ESPANYOL v FC B BARCELONA RCD STADIUM BARCELONA. May 15, 2025 RCD ESPANYOL vs FC Barcelona, Barca May 15 ,2025 Wojciech Szczesny 25 goalkeeper of FC Barcelona during the match between RCD Espanyol and FC Barcelona corresponding to the thirty six day of La Liga EA Sports at RCD STADIUM in Barcelona, Spain. Cornella-El Prat ESP Copyright: xS.xRosx
2025.05.15 Barcelona
pilka nozna , liga hiszpanska
RCD Espanyol Barcelona - FC Barcelona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Barcelona porozumiała się ze słynnym napastnikiem! Zastąpi Lewandowskiego

Duma Katalonii dogadana z nowym napastnikiem! To wielka gwiazda europejskiego futbolu.

Robert LEWANDOWSKI of Barcelona celebrates his goal during the Spanish championship LaLiga football match between RCD Espanyol and FC Barcelona on 3 January 2026 at RCDE Stadium in Barcelona, Spain (Photo by /Sipa USA)
2026.01.03 Barcelona
pilka nozna liga hiszpanska
RCD Espanyol Barcelona - FC Barcelona
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Joao Cancelo wraca do Barcelony! Wielki powrót stał się faktem

To już pewne! Joao Cancelo ponownie został zawodnikiem FC Barcelony.

Valencia CF v FC Barcelona, Barca - LaLiga EA Sports VALENCIA, SPAIN - MAY 23: Joao Cancelo of FC Barcelona looks on prior to the LaLiga EA Sports match between Valencia CF and FC Barcelona at Estadio Mestalla on May 23, 2026 in Valencia, Spain. Photo by Francisco Macia/Photo Players Images/Magara Press Valencia Estadio Mestalla Spain Copyright: xFranciscoxMaciax
2026.05.23 Walencja
pilka nozna , liga hiszpanska
Valencia CF - FC Barcelona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Jose Mourinho zapytany o potencjalny transfer Lamine’a Yamala. „Nie”

Jose Mourinho nie sprowadziłby Lamine’a Yamala do Realu Madryt. A przynajmniej tak twierdzi.

FERENCVAROS - REAL MADRID Head coach of Real Madrid Jose Mourinho during the FIFA friendly football match between Ferencvaros and Ream Madrid CF at the Ferencvaros stadium Groupama arena. Budapest, Hungary, August 08, 2026. Photo by Branislav Racko Copyright: xx 080A7857
2026.08.08 Budapeszt
pilka nozna mecz towarzyski
Ferencvarosi TC - Real Madryt

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej