Bardzo
szybko minęły cztery tygodnie od ostatniego meczu reprezentacji
Polski. W poniedziałek wybrańcy selekcjonera Adama Nawałki
spotkają się ponownie: w Warszawie rozpoczyna się właśnie
zgrupowanie biało-czerwonych przed meczami z Rumunią oraz Słowenią.
Niespełna miesiąc temu reprezentacja Polski wygrała 2:1 z Armenią w Warszawie (foto: Ł. Skwiot)
W
poniedziałkowy wieczór kadra powinna być już w komplecie. Adam
Nawałka czeka na swoich graczy od niedzieli, a jeszcze przed
przyjazdem piłkarzy selekcjoner spotkał się z dziennikarzami na
konferencji prasowej.
–
Nasza kadra ma bardzo duże ambicje. Wierzę w to, że cel, jaki
postawiliśmy sobie przed rozpoczęciem eliminacji, czyli awans do
finałów mistrzostw świata w Rosji, zostanie osiągnięty. Jeżeli
drużyna jest zdeterminowana do ostatniego gwizdka, przychodzą
spodziewane efekty. Zobaczyliśmy to w meczu z Armenią. Do
ostatniego gwizdka wierzyliśmy w końcowy sukces, dążyliśmy do
zwycięstwa i spotkanie zakończyło się korzystnym rezultatem –
powiedział Nawałka.
W
startującym w poniedziałek zgrupowaniu weźmie udział 27 piłkarzy.
W kadrze na pewno zabraknie kontuzjowanego Pawła Dawidowicza. Pod
dużym znakiem zapytania stoi także udział w nadchodzących meczach Macieja
Rybusa – gracz Olympique Lyon również ma problemy za zdrowiem.
Wobec
absencji Dawidowicza oraz Rybusa (prawdopodobnie) selekcjoner Adam
Nawałka wysłał dwa dodatkowe powołania: zaproszenia na
zgrupowanie reprezentacji Polski dostali Bartosz Bereszyński z Legii
Warszawa oraz Maciej Sadlok z Wisły Kraków.
Przez
kilka najbliższych dni kadrowicze będą trenować w Warszawie. W
czwartek biało-czerwoni polecą do Bukaresztu, gdzie dzień później
rozegrają mecz z Rumunią (godz. 20:45) w ramach czwartej kolejki
eliminacji mundialu.
Z
kolei 14 listopada Polska zmierzy się ze Słowenią w spotkaniu
towarzyskim. Mecz odbędzie się we Wrocławiu o godzinie 20:45.
To może być przewagą reprezentacji Polski. „Nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami”
Na konferencji prasowej przed finałem baraży o awans do MŚ selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, zwrócił uwagę, że Graham Potter poprowadził szwedzką kadrę dopiero w trzech spotkaniach.
Urban o Zalewskim. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
Nicola Zalewski nie zagrał w spotkaniu z Albanią z powodu zawieszenia za kartki, ale w jutrzejszej konfrontacji ze Szwecją na pewno zobaczymy go na murawie.