Przejdź do treści
Sprzeczny dwugłos wewnątrz Liverpoolu

Ligi w Europie Premier League

Sprzeczny dwugłos wewnątrz Liverpoolu

Juergen Klopp jest sceptykiem i nie łudzi się, że sezon w wykonaniu Liverpoolu doczeka się szczęśliwego zakończenia. Jego piłkarze widzą szklankę do połowy pełną, przekonując, iż nie wszystko zostało stracone. Czyje stanowisko znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości?

Klopp i Salah mają odmienne zdania na temat losów sezonu. (fot. Reuters)

Do końca kampanii The Reds rozegrają minimum jedenaście, a maksimum czternaście spotkań. Ostateczna liczba zależy od tego, jak poradzą sobie w Lidze Mistrzów. Osoby związane z drużyną z Anfield chciałyby rzecz jasna, by meczów było jak najwięcej. Każde dodatkowe starcie będzie bowiem przybliżać mistrzów Anglii do uratowania rezultatu rozgrywek. Rozgrywek, które wielu spisało już na straty. Ale nie wszyscy. A przynajmniej nie wszyscy są gotowi to przyznać.

PRAWDZIWY UPADEK

Liverpoolskie miesiące pełne turbulencji, niepowodzeń i zawodów zostały omówione, opisane oraz przeanalizowane jak media długie, szerokie i głębokie. Niniejszy tekst nie może się jednak obyć bez przypomnienia najważniejszych faktów. Po 29 kolejkach Premier League podopieczni Juergena Kloppa zajmują siódme miejsce w tabeli. Mają w dorobku 46 punktów. Rok temu na identycznym etapie rozgrywek posiadali ich aż o 36 więcej. Przegrali dziewięć meczów – tyle samo, ile w poprzednich trzech sezonach razem wziętych. Ich stadion przestał być twierdzą. Jest gościńcem. Pierwszy raz w historii występów ligowych The Reds przegrali sześć kolejnych spotkań domowych. W 2021 roku zdobyli na Anfield zaledwie 1 z 21 możliwych punktów. To najgorszy wynik spośród wszystkich angielskich klubów grających na zawodowym poziomie (4 najwyższe ligi).

Wszystko to nie jest efektem przypadku. W poprzednich rozgrywkach Mohamed Salah i spółka zdobywali średnio 2.18 bramki na każde 90 minut (statystyki za fbref.com). Teraz zdobywają 1.55. Mają ogromne problemy z kreowaniem dogodnych sytuacji strzeleckich. Notują przeciętnie 1.17 oczekiwanych asyst (expected assists) na mecz. Wcześniej notowali 1.36. Na pierwszy rzut oka różnica nie wydaje się duża, ale na przestrzeni całej kampanii jest odczuwalna. Loty obniżyła także defensywa. W sezonie 2019-20 drużyna traciła średnio 0.87 gola na spotkanie. Obecnie traci 1.24. Wielowymiarowy regres jest niepodważalny.

Znaczący wpływ na problemy Liverpoolu miały oczywiście kontuzje. 1 marca portal „Premier Injuries” podał, że w bieżących rozgrywkach piłkarze z czerwonej części Merseyside zmagali się z kłopotami zdrowotnymi przez 1029 dni. Bezsprzecznie najwięcej w lidze (na drugim miejscu, z wynikiem 861 dni, uplasowało się Crystal Palace). Na urazy narzekał niemal każdy zawodnik ekipy z Anfield. Najdotkliwiej doświadczoną formację stanowi obrona. Długoterminowych, poważnych kontuzji doznali wszyscy trzej stoperzy, których przed startem zmagań można było rozpatrywać jako podstawowych. Najpierw więzadła krzyżowe zerwał Virgil van Dijk, potem problemów z rzepką nabawił się Joe Gomez, a następnie kostka odmówiła posłuszeństwa Joelowi Matipowi. Klopp został zmuszony do cofnięcia Fabinho i Jordana Hendersona, co zdestabilizowało cały zespół. Zimą do klubu trafili natomiast Ozan Kabak oraz Ben Davies. Wszelkie zabiegi i kombinacje złożyły się na łączną liczbę 18 par środkowych defensorów. W pięciu najlepszych ligach Starego Kontynentu więcej odnotował tylko Hellas Verona (19). – Mieliśmy już praktycznie wszystkie problemy, jakie można mieć w jednym sezonie – skonstatował szkoleniowiec The Reds w rozmowie ze „Sky Sports”.

 


 

Jeśli chodzi o pozostałe rozgrywki, Liverpool odpadł z Pucharu Ligi na etapie ⅛ finału, a z Pucharu Anglii w 1/16 finału. Najlepiej wiedzie mu się w Lidze Mistrzów. W ćwierćfinale zmierzy się z Realem Madryt.

Najwięcej emocji wzbudza jednak dyspozycja ligowa. To na jej podstawie Roy Keane określił piłkarzy z Anfield mianem „słabych mistrzów”. To po jednym z meczów Premier League Gary Neville stwierdził, że drużyna straciła wszystko, czym wcześniej imponowała (szybkość gry, pewność siebie, atut własnego boiska, determinację, umiejętność wygrywania nawet wtedy, gdy nie prezentuje się dobrze) i zaliczyła „prawdziwy upadek”. To przez niepowodzenia na krajowym podwórku Jamie Carragher zdegradował The Reds z poziomu „mentalnych potworów” do rangi „mentalnych karłów”. A Graeme Souness wypalił: – To niebywałe, że drużyna może przeistoczyć się z tak dobrej w tak przeciętną.

WEWNĘTRZNY PODZIAŁ

Zdecydowana większość obserwatorów – bez względu na osobiste sympatie i powiązania, co obrazuje powyższy akapit – jest zgodna co do tego, iż Liverpool zanotował potężny regres i bardzo trudno będzie mu sprawić, by rozgrywki 2020-21 były udane. Szansa na obronę tytułu mistrzowskiego została zaprzepaszczona kilka miesięcy temu. Celem numer jeden stało się utrzymanie miejsca w Lidze Mistrzów, ale i to stanowi szalenie wymagające zadanie. Strata do czwartej lokaty w tabeli ligowej jest spora. Przeszkód na drodze do triumfu na Starym Kontynencie jest dużo.

Zdania na temat losów sezonu są znacznie bardziej podzielone wewnątrz drużyny. – Lubię być optymistą, lecz zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów poprzez ligę jest w naszej sytuacji niemal niemożliwe. W Tottenhamie Gareth Bale znów gra na wysokim poziomie, więc [Koguty – przyp. MS] liczą się w rywalizacji o czołową czwórkę. Manchester City i Manchester United są daleko z przodu. Chelsea jest na fali wznoszącej. Wiemy, że uzyskanie przepustki do Ligi Mistrzów dzięki wynikom w Premier League będzie trudne. Zazwyczaj nie wygrywasz też Ligi Mistrzów mając tak duże problemy z kontuzjami, jak my – powiedział Juergen Klopp w rozmowie z „Bildem”. Po wyeliminowaniu RB Lipsk Niemiec przyznał natomiast: – Nie jesteśmy głupi, na razie nic nie wskazuje na to, abyśmy w tym sezonie wygrali Ligę Mistrzów.

Więcej nadziei na sukces mają piłkarze. – Zostało nam dużo meczów. Jestem przekonany, że jeśli zwyciężymy we wszystkich dziewięciu spotkaniach ligowych, zajmiemy miejsce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów – zapowiedział Diogo Jota. – Skręciliśmy w złą stronę, ale wierzę, iż wyszliśmy na prostą. Mam nadzieję, że pokażemy Liverpool z przeszłości, a sezon nie będzie ostatecznie tak słaby. Do końca zmagań jeszcze daleka droga – stwierdził Andy Robertson. – Musimy myśleć pozytywnie i walczyć. Staramy się to robić, by odmienić sytuację i jestem pewien, że nam się to uda – mówił Sadio Mane. – Dużo rzeczy wydarzyło się w jednym momencie. Szczęście nie było po naszej stronie. Sprawiło to, iż jeszcze bardziej pragniemy wygrać Ligę Mistrzów i mam nadzieję, że to zrobimy – oznajmił Mohamed Salah.

Sprzeczny dwugłos jest całkowicie zrozumiały. W myśl zasady „co wolno trenerowi, to nie tobie zawodniku”, graczom nie wypada wywieszać publicznie białej flagi przed finiszem rywalizacji. Dopóki istnieją matematyczne szanse na osiągnięcie celu, dopóty opinia publiczna domaga się, by rozpowszechniali oni optymistyczną wersję nadchodzących wydarzeń. Nawet jeśli w takową nie wierzą.

Nie sposób z całą pewnością stwierdzić, co naprawdę myślą Jota, Robertson, Mane i Salah. Na ile ich wypowiedzi są próbą sprostania wymaganiom otoczenia, a na ile wyrazem szczerości. Można natomiast pokusić się o rozważenie, czyje stanowisko znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości. Kloppa czy jego podopiecznych?

TEORIA A PRAKTYKA

Okres przed przerwą reprezentacyjną był dla mistrzów Anglii obiecujący. Pierwszy raz od końcówki stycznia drużyna wygrała dwa kolejne mecze (z RB Lipsk i Wolverhampton). Niemiecki szkoleniowiec przyznał, iż dostrzegł oznaki powrotu dawnego Liverpoolu i że to duży postęp. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie kilka istotnych czynników. Po pierwsze – bardzo dobrej gry duetu stoperów Ozan Kabak – Nathaniel Phillips, dzięki którym The Reds zachowali dwa czyste konta z rzędu, co nie udało im się od grudnia. Po drugie – ponownego ustawienia Fabinho w linii pomocy. Brazylijczyk przywrócił zespołowi równowagę i pokazał, dlaczego określa się go mianem latarni dla reszty piłkarzy. Po trzecie – powrotu do zdrowia Diogo Joty, który zapewnił nowy, bardzo potrzebny impuls w ofensywie.

 


 

Minione tygodnie przyniosły też części kadry upragniony odpoczynek, ale i okazję do popracowania na boisku treningowym. Barw drużyn narodowych nie bronili między innymi Alisson Becker, Fabinho, Roberto Firmino oraz Trent Alexander-Arnold. Brazylijczycy z uwagi na przełożenie spotkań eliminacji mistrzostw świata w strefie Ameryki Południowej. Anglik z powodu zaskakującego pominięcia przez Garetha Southgate’a.

Wszystko to może się jednak okazać niewystarczające do uratowania sezonu (czytaj: do zakwalifikowania się do Ligi Mistrzów). Jeśli chodzi o ścieżkę ligową, Liverpool traci pięć punktów do czwartej w tabeli Chelsea. Nie posiada marginesu błędu. Nieprzyjazny kalendarz – owszem. W ostatnich dziewięciu kolejkach The Reds zmierzą się z Arsenalem, z którym na Emirates Stadium nie wygrali od 2016 roku. Z Aston Villą, która jesienią wpakowała im siedem goli. Z nieobliczalnym Leeds United. Z Manchesterem United, z którym w bieżącej kampanii zremisowali i przegrali. Do tego z Newcastle United, Southampton, West Bromem, Burnley i Crystal Palace, z którymi w pierwszej części rozgrywek ugrali łącznie pięć oczek. Nic dziwnego, iż portal „Stats Perform” wycenia ich szanse na zajęcie czwartego miejsca na 17.8%. Z analiz wynika, że ekipa z Merseyside jest bliższa lokat numer pięć (23.8%) i sześć (23.2%).

Co do ścieżki ligomistrzowej, bukmacherzy częściej przyjmują zakłady na ostateczny triumf Manchesteru City, Bayernu Monachium i Chelsea niż Liverpoolu. W ćwierćfinale Salah i spółka spotkają się z Realem Madryt. W przypadku awansu, w półfinale czekać będzie na nich Porto lub Chelsea. Z drugiej części drabinki do finału dotrze najpewniej ktoś z trójki: PSG, Bayern, Manchester City. Nie ma więc nic zaskakującego w tym, że The Reds nie są faworytami zmagań.

W teorii bardziej prawdopodobny jest zatem scenariusz przedstawiony przez Juergena Kloppa, a nie ten nakreślony przez niektórych jego zawodników. O tym, co przyniesie praktyka, przekonamy się za minimum jedenaście, a maksimum czternaście spotkań. Każde z nich należeć będzie do kategorii „must-win”. Zaczynając od sobotniego starcia ligowego z Arsenalem, a na ewentualnym finale Ligi Mistrzów kończąc.

Maciej Sarosiek

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Premier League

Mychajło Mudryk oficjalnie zawieszony za doping! Drakońska kara!

Mychajło Mudryk został uznany za winnego za ws. naruszenie przepisów antydopingowych. Ukraiński piłkarz otrzymał drakońską karę.

Chelsea v FC Noah Europa Conference League 07/11/2024. Mykhaylo Mudryk of Chelsea during the Europa Conference League match between Chelsea and FC Noah at Stamford Bridge, London, England on 7 November 2024. London Stamford Bridge Greater London England Editorial use only , Copyright: xPaulxPhelanx PSI-20777-0048
2024.11.07 Londyn
pilka nozna liga konferencji europy
Chelsea - FC Noah
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Here we go! Gwiazda Premier League przedłużyła umowę z klubem

Pomocnik klubu ze ścisłej czołówki Premier League podpisał nowy kontrakt. Sprawdź, o kim mowa!

Bruno Fernandes of Manchester United speaks to Kobbie Mainoo of Manchester United during the Premier League match Manchester United vs Crystal Palace at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 01 March 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 3/1/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.03.01 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Crystal Palace

Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Trzech faworytów do objęcia Chelsea! Finalnej decyzji wciąż jednak nie ma

Londyńczycy są coraz bliżej wytypowania nowego trenera. Jednym z faworytów do przejęcia The Blues jes Xabi Alonso.

Chelsea v Manchester United, ManU Premier League Chelsea Stadium during the Premier League match between Chelsea and Manchester United at Stamford Bridge, London, UK on 18 April 2026. Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xNigelxKeenex PSI-24104-0024
2026.04.18 Londyn
pilka nozna , liga angielska
Chelsea Londyn - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Tak Manchester City awansował do finału FA Cup! Cudowny gol [WIDEO]

Manchester City pierwszym finalistą tej edycji Pucharu Anglii. Obywatele wygrali 2:1 z Southampton, a pięknego gola zdobył Nico Gonzalez.

Tak Manchester City awansował do finału FA Cup! Cudowny gol [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Mohamed Salah wypada z gry! Nie zagra już w meczu Liverpoolu?

Pilne doniesienia dla sympatyków Liverpoolu! Chodzi o kontuzję Mohameda Salaha.

Liverpool, England, 17th September 2025. Mohamed Salah of Liverpool during the Liverpool vs Atletico Madrid UEFA Champions League match at Anfield, Liverpool. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_156_JB_LIV_ATM SPI-4140-0156
2025.09.17 Liverpool
pilka nozna , liga mistrzow
FC Liverpool - Atletico Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej