Niebiescy kolejny sezon walczą o powrót do PKO BP Ekstraklasy. Na razie drużyna Waldemara Fornalika zajmuje 7. miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi, tracąc sześć punktów do prowadzącej Wisły Kraków. Ostatnio Ruch notuje serię spotkań bez porażki, co pozwala utrzymywać stosunkowo niewielką stratę do czołówki.
Pod względem sportowym sytuacja w Chorzowie nie wygląda źle, ale w sferze finansowej klub ponownie zmaga się z poważnymi problemami. Jak informuje Piotr Tubacki z Dziennika Sportu, budżet na obecny sezon nie został zrealizowany. Zakładano go w oparciu o deklaracje właścicieli, którzy ostatecznie nie przekazali zapowiadanych środków. Również miasto nie wsparło klubu finansowo, co wiąże się z niedawną aferą dotyczącą byłego prezydenta Chorzowa i wcześniejszych nieprawidłowości przy finansowaniu Ruchu.
Ruch ustalił budżet na sezon na podstawie wsparcia zadeklarowanego przez właścicieli. No i… tych pieniędzy nie dostał. Prywatni nie dali,bo nie dali, a miasto – także za sprawą afery z AK – na ten moment ma związane ręce i obecny prezydent kombinuje, jak to rozwiązać.
To samo źródło podaje, że właśnie z powodów finansowych Ruch nie przeprowadził żadnych transferów pod koniec letniego okna. Wszystkie dostępne środki trzeba było przeznaczyć na bieżące zobowiązania, rezygnując tym samym z wzmocnień drużyny.
Niewykluczone, że nad klubem zawisło widmo poważniejszego kryzysu. Istnieje ryzyko, że część wypłat zostanie przesunięta w czasie, choć – jak zaznacza Tubacki – opóźnienia „nie powinny być znaczące ani długotrwałe”.