Jeszcze nie tak dawno Heung-min Son robił wszystko, by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej w swojej ojczyźnie, ale jak się okazało, finalnie i tak przywdział mundur. Jak poinformował Tottenham Hotspur, piłkarz przejdzie w kwietniu specjalne szkolenie w Korei Południowej.
Son odbędzie podstawowe szkolenie wojskowe w swojej ojczyźnie (fot. Reuters)
O wojskowych perypetiach Sona było swego czasu dość głośno. Służba w armii jego w Korei Południowej obowiązkowa, ale można zostać z niej zwolnionym, jeśli legitymuje się np. wybitnymi osiągnięciami w dziedzinie sportu. Zawodnik Tottenhamu musiał się więc wykazać, ale łatwo nie było.
Po fiasku związanym z mistrzostwami świata w Rosji, gdzie Koreańczycy pokonali w grupie Niemców, ale do 1/8 finału nie zdołali się zakwalifikować, Son dostał jeszcze jedną szansę – tym razem w trakcie Igrzysk Azjatyckich. Tam jego drużyna wygrała, a on sam otrzymał zwolnienie ze służby w armii.
Czasy mamy jednak szczególne, a skoro piłka nożna i tak znajduje się obecnie w zawieszeniu, to piłkarz mógł udać się w podróż do ojczyzny, by tam przejść stosowne szkolenie i spełnić swój obowiązek wobec kraju. Tottenham potwierdził, że Son spędzi na wspomnianym treningu wojskowym trzy tygodnie w bazie piechoty morskiej w Jeju.
Nieobecność 27-latka nie będzie dla londyńczyków zbyt dużym problemem, ponieważ rozgrywki ligowe w Anglii i tak nie zostaną wznowione w kwietniu, a piłkarze pracują obecnie we własnym zakresie, pozostając w swoich domach.
W trwającym sezonie Koreańczyk wystąpił na wszystkich frontach w 32 meczach dla popularnych Kogutów. W tym czasie udało mu się strzelić szesnaście goli i zapisać na swoim koncie dziewięć asyst.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.