Sommer dla „PN”: Dobrze byłoby przypomnieć się Nagelsmannowi
Po zwycięstwie z Węgrami 3:1 reprezentacja Szwajcarii zremisowała ze Szkocją 1:1 i jest blisko awansu do 1/8 finału Euro 2024. Dużo pracy w konfrontacji z Wyspiarzami miał bramkarz Szwajcarów, Yann Sommer, który nie może się już doczekać potyczki z Niemcami.
fot. GRZEGORZ WAJDA
Remis ze Szkocją to dla was dobry rezultat?
Yann Sommer: Biorąc pod uwagę, że pierwsi straciliśmy gola to pewnie tak. To spotkanie obfitowało w mnóstwo pojedynków fizycznych. Szkocja była bardzo trudnym rywalem, często dośrodkowywała i dużo się działo w okolicach naszej szesnastki. Mieliśmy oczywiście okazje przy stanie 1:1, nieuznanego gola, ale Szkoci też trafili w słupek naszej bramki. Zbliżyliśmy się do awansu do 1/8 finału.
Spodziewaliście się tak trudnej przeprawy z zespołem, który przegrał z Niemcami 1:5?
Każdy mecz jest inny, pierwszy Szkocji nie wyszedł. Z nami pokazała swoje atuty i walczyła o każdy centymetr boiska. Miałem mnóstwo pracy, a najważniejsze, że zareagowaliśmy po straconym goli. Xherdan Shaqiri znów pomógł kadrze w ważnym momencie, znów efektownie.
Czego spodziewasz się po Niemcach?
Widzimy jak dobrze grają w tym turnieju. Mają wielką jakość, znakomitych piłkarzy i są gospodarzem turnieju. Zrobię wszystko by im pokrzyżować plany.
Sentyment do Niemiec pozostał?
Pewnie. Grałem tu tyle lat, czuje się jak w domu, mam mnóstwo przyjaciół. W Bayernie prowadził mnie Julian Nagelsmann i fajnie byłoby się mu przypomnieć. Najważniejszy jest interes drużyny, a na razie jest dobrze, bo mamy już 4 punkty.
Rozmawiał Jaromir Kruk