Od jakiegoś czasu w angielskich mediach trwają spekulacje na temat przyszłości Ole Gunnara Solskjaera. Prowadzony przez niego Manchester United spisuje się w tym sezonie dużo poniżej oczekiwań i nic dziwnego, że coraz głośniej mówi się o tym, że Norweg pożegna się ze swoim stanowiskiem.
Solskjaer z kredytem zaufania… na razie (fot. Marcelo Del Pozo / Reuters)
Czerwone Diabły zaliczyły najgorszy start w ligowych rozgrywkach od trzech dekad. Zespół prezentuje się słabo i coraz więcej wskazuje na to, że kibiców Manchesteru czeka kolejny trudny sezon, w którym będą mogli jedynie marzyć o powrocie na tron. Niewykluczone, że wyjściem z tej sytuacji byłaby zmiana na stanowisku menedżera, do której – jak podają niektóre źródła – mogłoby dojść po ewentualnej porażce z Liverpoolem podczas najbliższej kolejki.
Inne zdanie w tym temacie ma jednak „The Times”, który donosi, że Ole Gunnar Solskjaer cieszy się obecnie pełnym poparciem władz klubu. Na Old Trafford nie zamierzają się tak łatwo poddawać i nadal uważają, że obecny menedżer będzie w stanie znaleźć lekarstwo na problem dolegający drużynie.
W klubie stoją na stanowisku, że przebudowa rozpoczęta przez Norwega nie została jeszcze zakończona i ten dostanie czas, a także fundusze, by już w zimie dokonać kolejnych korekt w zespole. Wśród najpilniejszych potrzeb Manchesteru wymienia się sprowadzenie piłkarzy na pozycję środkowego pomocnika, a także napastnika.
Manchester wywalczył w ośmiu dotychczas rozegranych meczach ligowych zaledwie dziewięć punktów, co daje mu odległe dwunaste miejsce w tabeli. Drużyna dość przeciętnie gra również w Lidze Europy, a w rozgrywkach Pucharu Ligi potrzebowała serii rzutów karnych, by na własnym boisku pokonać dużo niżej notowane Rochdale.
Zapewnienia władz klubu to jedno, ale w Anglii i tak zastanawiają się, kto mógłby objąć stery Czerwonych Diabłów, gdyby Solskjaer jednak nie zdołał wyciągnąć drużyny z kryzysu. W tym kontekście najczęściej padają nazwiska takich fachowców jak Massimiliano Allegri czy też Laurent Blanc.