Były gwiazdor Lecha nagrodzony we Włoszech. Lider drużyny Kosty Runjaica
Jesper Karlstroem znakomicie odnalazł się we włoskiej Serie A. Były pomocnik Lecha Poznań jest dziś jednym z liderów Udinese i właśnie został nagrodzony nowym kontraktem.
Jesper Karlstroem robi bardzo dobrą karierę we Włoszech i notuje udany sezon w barwach Udinese. Szwedzki pomocnik przed laty prezentował swoje umiejętności w Lech Poznań, gdzie należał do kluczowych zawodników drużyny.
W barwach „Kolejorza” rozegrał aż 144 spotkania na przestrzeni trzech lat. W tym czasie dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski i wypracował sobie renomę solidnego pomocnika.
Latem 2024 roku Karlstrom przeniósł się do Udinese za około dwa miliony euro. Szwed bardzo szybko zaaklimatyzował się w Serie A i stał się ważnym elementem zespołu. To jego drugi sezon na Półwyspie Apenińskim, a już pełni funkcję kapitana drużyny i jest filarem środka pola.
Zespół prowadzony przez Kosta Runjaić prezentował się w obecnych rozgrywkach solidnie i przez długi czas uchodził za jedną z ciekawszych drużyn środka tabeli Serie A. Udinese nie walczy już jednak ani o europejskie puchary, ani o utrzymanie, dlatego sezon zakończy w bezpiecznej części tabeli.
Nie jest więc zaskoczeniem, że klub postanowił zabezpieczyć przyszłość jednego ze swoich liderów. Udinese oficjalnie poinformowało o przedłużeniu kontraktu Karlstroema do 2028 roku.
Szwed dzieli szatnię z polskimi zawodnikami. W środku pola współpracuje z Jakubem Piotrowskim, natomiast w ofensywie występuje Adam Buksa. Napastnik nie zdołał jednak na stałe wywalczyć miejsca w podstawowym składzie, głównie z powodu problemów zdrowotnych i braku regularności.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.