Przejdź do treści
Solskjaer i United bez planu B

Ligi w Europie Premier League

Solskjaer i United bez planu B

Nie błędy obrońców oraz słaba skuteczność napastników, ale fakt, że kibice Manchesteru United musieli aż do 86. minuty czekać na reakcję i zmiany Ole Gunnara Solskjaera najwięcej mówi o trzeciej drużynie Premier League w poprzednim sezonie. Ale tak już tam jest od kilku lat: brak planu B.



Można to włożyć w szerszy kontekst i zacząć od niepowodzenia Davida Moyesa i zrzucenia odpowiedzialności na nieopierzonego Ryana Giggsa. Potem były zaskakujące skoki pomiędzy trenerskimi ideologiami Louisa van Gaala oraz Jose Mourinho, aż wreszcie powierzono stery kolejnej klubowej legendzie. Na Old Trafford obecnie wizja oraz styl gry wyjściowej jedenastki może już się wyklarowały, lecz ilekroć rywal postawi się lub po piłkarsku wyznaczy trudniejsze zadanie, to problemy Manchesteru United są wyeksponowane.

Półfinał Ligi Europy był tego doskonałym przykładem. Świetny początek meczu i indywidualne ataki dały efekt w postaci rzutu karnego oraz pierwszego gola, ale im dłużej trwało spotkanie, tym mniej stabilnie wyglądał zespół. Z prostej przyczyny – Sevilla zaczęła adaptować się do sytuacji, niwelować zagrożenie ze strony piłkarzy z Manchesteru i eksponowała swoje mocne strony. Widać było, że pod względem swobody w operowaniu piłką jako drużyna jest ponad to, co oferowali United i do przerwy po kapitalnej akcji i wykończeniu Suso już był remis. To właśnie na lewej stronie zespołu Solskjaera był największy problem. Mimo że początkowo tam rysowała się przewaga, Marcus Rashford wygrywał pojedynki i stawał się dominującą postacią, tyle że trwało to nieco ponad kwadrans. Jesusowi Navasowi oraz Suso zaczął pomagać Joan Jordan i osamotniony Brandon Williams był na straconej pozycji.

Przerwa była wyczekiwanym czasem dla Czerwonych Diabłów i przyniosła kolejne tymczasowe rozwiązanie: pressing. Był imponujący, powinien przynieść prowadzenie Manchesterowi, a spowodował, że resztki energii zespołu szybko się wyczerpały. W kwadrans United oddali sześć strzałów, by przez następne 30 minut do swojego dorobku dodać tylko trzy próby. Przewagę zdobywała sukcesywnie Sevilla, Julen Lopetegui już w 56. minucie dokonał dwóch zmian (ofensywnych!) i obraz spotkania znów się zmienił. Jeden z wprowadzonych zawodników, Luuk de Jong, dał hiszpańskiej ekipie zwycięstwo. Na to, by zmiany dokonane przez Solskjaera przyniosły efekt było po prostu za mało czasu. W sumie czterech nowych piłkarzy zaliczyło trzy kontakty z piłką w polu karnym przeciwników, nie oddając żadnego strzału. Odion Ighalo wbiegający na murawę w drugiej minucie doliczonego czasu bardziej fanów rozsierdził niż dał im nadzieję – co mógł jednak zrobić w ciągu kilkuset sekund i dlaczego nie dostał szansy wcześniej, gdy przemęczony Mason Greenwood gasł z każdą chwilą?

– Zmęczone nogi, zmęczone umysły – mówił o postawie swoich piłkarzy w końcówce meczu Solskjaer. Od wznowienia rozgrywek Manchester United rozegrał 14 meczów w dwa miesiące, średnio wychodząc na boisko co cztery dni. O ile jeszcze w pierwszej połowie lipca liczono drużynie kolejne mecze bez porażki, o tyle klęska 1:3 na Wembley z Chelsea zaczęła podkreślać problemy Norwega. W pięciu następnych spotkaniach Solskjaer dokonał tylko sześciu zmian przed upływem ostatniego kwadransa, z tego aż trzy przypadły na rewanż z LASK Linz. W pozostałych meczach nie chciał ryzykować.

– Zdecydowanie zrobiliśmy kawał dobrej pracy od tego miejsca, w którym byliśmy w lutym. Można być podekscytowanym pracą z zawodnikami, choć pod koniec było widać zmęczenie. Bardzo potrzebujemy przerwy, zwłaszcza że szybko wrócimy do gry. Musimy się poprawić, by wykonać kolejne kroki w lidze, awansować w pucharach. Nigdy nie miałem w sezonie trzech półfinałów, nigdy nie przegrałem ich, co jest rozczarowaniem. Pracowaliśmy ciężko, by poprawić to, co mamy. Mieliśmy okresy wielu kontuzji, były czasy, gdy zawodnicy grali po prostu za dużo – tłumaczył Solskjaer.

Gdy United walczyli z Sevillą to już od dawna było jasne, że ich celem transferowym numer jeden jest Jadon Sancho z Borussii Dortmund. To byłby zakup, którego wielkie kluby dokonują nie tylko w celu dodania oczywistej jakości, ale też zakomunikowania własnych ambicji. Na Old Trafford już efekt sprowadzenia Bruno Fernandesa był widoczny gołym okiem, udoskonalił zespół, podobnie jak rok wcześniej sprowadzenie Harry’ego Maguire’a. 

Już w kontekście transferów Solskjaer podzielił się bardzo interesującymi uwagami po meczu z Sevillą. – Nie chodzi o podkreślenie swojego statusu jednym transferem, ale o dodanie jakości drużynie. Oczywistym jest, że należy sprowadzać właściwych zawodników, z właściwą osobowością, którzy wpasują się do grupy i sprawią, że drużyna będzie lepsza. Nawet na podstawie tego spotkania możemy zobaczyć, gdzie musimy się poprawić – tłumaczył. I faktycznie, jeden skrzydłowy nie rozwiąże problemów, z którymi mierzy się Solskjaer, podobnie jak przedłużenie wypożyczenia Ighalo jest kolejnym tymczasowym i raczej średniej jakości wyborem w ataku. Wspomniany Williams zaliczył słaby występ, można się również zastanowić, czy Fred to właściwy partner do Paula Pogby, bo w środku pola panowanie rywali było bardzo widoczne. Podobnie jak różnica klasy w rozegraniu, technice operowania piłką. Nadal mowa „tylko” o Sevilli, a przecież zwłaszcza w fazie pucharowej Ligi Mistrzów wyzwania mogą być znacznie trudniejsze – przyjmując narrację Solskjaera o rywalizacji na wyższym poziomie.

– Wiemy, co oznacza gra dla tego klubu: porażka nie jest akceptowana. Musimy się skoncentrować, by wykonać kolejny krok. Teraz jesteśmy przybici, ciężko przyjąć przegraną. Stworzyliśmy wiele szans, musimy taki mecz wygrać – na gorąco mówił Maguire. – Poprawa, którą wykonaliśmy w tym roku jest ogromna. Innego dnia wygrywamy spotkanie z Sevillą i wszyscy rozpływają się nad tym, jak dobrze graliśmy. Jasne, że są obszary do poprawy, wiemy też, że każdy z nas może stać się lepszym. Zakończyliśmy sezon na trzecim miejscu w Premier League, część osób powie, że to dobry wynik, ale czy za rok chcemy być w tym samym miejscu? Nie. 

Wydaje się, że przynajmniej jeden z ważniejszych obszarów, które sprawiały Manchesterowi United problemy został określony. W bramce przeciwko Sevilli zagrał David de Gea, choć w pucharowych rozgrywkach zwykle szanse dostawał Sergio Romero, prezentując się pewnie z LASK oraz Kopenhagą. Ale Solskjaer uznał, że hiszpański zespół to rywal innego kalibru, pomimo oczywistych niedociągnięć podstawowego golkipera United z rozgrywek ligowych i choćby półfinału Pucharu Anglii. De Gea nie zawiódł, nie zawalił też żadnej z bramek, bo w tym względzie najmocniej zawiedli obrońcy. – Wierzę w siebie, tyle lat pokazywałem swoją jakość, zawsze jestem dostępny do gry i chcę pomóc drużynie jak najbardziej to tylko możliwe – mówił Hiszpan.

Jednak jego sytuacja się zmieni. Wątpliwości zestawiając jakość jego oraz Romero, co do preferowanego wyboru nie było, to była bardziej kwestia obecnej dyspozycji, ale już ściągnięcie Deana Hendersona po świetnym sezonie w Sheffield United tworzy nową rywalizację. Młody Anglik może skruszyć pewność siebie Hiszpana, zwłaszcza że jego ambicje wzrosły po wielu kapitalnych interwencjach w barwach beniaminka. Trzeba jednak patrzeć na to nie przez pryzmat potencjalnego problemu, niezadowolenia wieloletniej gwiazdy United, lecz możliwego rozwiązania problemu w składzie. Brak postępów De Gei to również kwestia słabnącej rywalizacji: wprowadzenie głodnego wilka może pobudzić na nowo 29-latka. Nie powinno się zapominać o jego latach świetności, wejściu na absolutny szczyt, z którego ostatnio nieco się stoczył… Co jednak znów nie oznacza, że nie ma on przed sobą jeszcze kilku lat więcej niż solidnego grania. O ile United szczycą się obecnie młodym składem, o tyle historycznie lubią mieć w bramce więcej doświadczenia. Koniec końców kolejny sezon w bramce Manchesteru może pokazać, jak wiele znaczy rywalizacja na jednej pozycji. Półfinał Ligi Europy podkreślił, że w większości obszarów zespołu istnieje ona raczej teoretycznie.

Równie istotne pytanie tyczy się tego na czym chce budować United na kolejny sezon? Solskjaer może wskazać na ofensywę, którą udoskonalił już Fernandes i jeszcze może wzmocnić Sancho. Momentami kapitalnie grał Anthony Martial, który w tym sezonie strzelił tyle samo goli, ile w dwóch poprzednich razem wziętych. Po raz pierwszy przekroczył granicę dwudziestu zdobytych bramek, po raz pierwszy pokazywał dłużej niż przebłyskami, że za jego bezczelnością stoją też efekty. Mimo wszystko wynik Rashforda mógł być wyższy (22 gole), choć już wynik osiągnięty przez Greenwooda (17) przebija zdecydowanie oczekiwania, jakie posiadano wobec młokosa nawet w połowie sezonu. Zdecydowanie Solskjaer potrafi rozwijać piłkarzy ofensywnych, sam zresztą mówi, że nadzorując treningi częściej zagląda do napastników, by podzielić się z nimi swoimi obserwacjami i doradzić coś w kwestii zachowania pod bramką przeciwnika.

Tylko sześciu zawodników United rozpoczęło w wyjściowym składzie przynajmniej dwie trzecie spotkań ligowych. Siódmym jest Daniel James, który wdarł się do składu przebojem, strzelał gole i miał asysty – jego bilans dziewięciu punktów w klasyfikacji kanadyjskiej nadal wygląda nieźle – ale stopniowo stawał się łatwy do odczytania dla przeciwnika. Nie jest zmiennikiem, który w trudnych momentach coś wnosi do zespołu, zwłaszcza, gdy broniący się rywal ogranicza mu przestrzeń na kilkudziesięciometrowe rajdy. Tymczasem poprawa wyników Manchesteru zależy nie od piłkarzy na łatwe chwile – prowadzenia, gry na kontrę – lecz właśnie tych wymagających czegoś ekstra, by rezultat odwrócić.

Przecież trzy półfinały, o których wspominał Solskjaer są też doskonałymi punktami wyjścia do rozmowy o problemach United, które latem menedżer wraz z Edem Woodwardem muszą rozwiązać. Porażka z Manchesterem City w Pucharze Ligi to efekt fatalnej pierwszej połowy u siebie: straty trzech bramek, braku umiejętnego zareagowania na stwarzane przez Bernardo Silvę czy Riyada Mahreza problemy. Nie przez Solskjaera, ale jego piłkarzy, wśród których w wyjściowym składzie byli Phil Jones, Jesse Lingard, Andreas Pereira, Williams i James. Żaden z nich nie jest tak klasowym zawodnikiem, by dawać gwarancję… postępu. Przeciwko Chelsea w Pucharze Anglii zawaliły jednostki (Williams i De Gea), w trudnym momencie dla zespołu (wymuszona zmiana ustawienia po kontuzji Bailly’ego) zabrakło lidera, który potrafiłby zareagować. Nawiasem mówiąc, to wówczas w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Solskjaer dokonał rotacji taktycznej, wymuszonej urazem stopera i… brakiem kolejnego obrońcy w rezerwie. Ze zbyt wolnej adaptacji do nowej formacji wziął się pierwszy gol dla Chelsea, który niejako zmusił United do otwarcia się i możliwości kontrowania zamiast bycia kontrowanym.

Aspekt głębi składu nie może zostać zlekceważony, ponieważ najbliższy sezon będzie dla piłkarzy jeszcze bardziej wyczerpujący niż ten z finiszem w Lidze Europy. Teraz grali przez dwa miesiące średnio co cztery dni, a od września czeka ich niemal rok z tak napiętym kalendarzem. Można mówić, że dylematy Solskjaera dotyczą tego, czy postawić na De Geę lub Hendersona, Freda lub McTominaya, ale prawda jest taka, że dyskusję należałoby zacząć od sensowności wyrzucania rekordowej kwoty na Sancho, gdy byłaby możliwość wzmocnienia rywalizacji dwoma, nawet trzema innymi nazwiskami. Ta decyzja już wiele powie o tym, jaki kierunek obrano na Old Trafford. 

MICHAŁ ZACHODNY
Dziennikarz ŁączyNasPiłka

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 34/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Premier League

Casemiro trafi do MLS? Rozmowy trwają

Brazylijski pomocnik latem opuści Manchester United po wygaśnięciu kontraktu. W wyścigu o podpis 34-latka na prowadzenie wysunął się Inter Miami.

Casemiro of Manchester United during the Premier League match Manchester United vs Brentford at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 27 April 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 4/28/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.04.28 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Brentford

Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Media: Liverpool chce gwiazdę Sportingu! W kontrakcie jest klauzula

The Reds widzieliby u siebie Francisco Trincao ze Sporingu Lizbona. Były gracz Barcelony ma w kontrakcie klauzulę, która będzie obowiązywać od letniego okienka transferowego.

Francisco Trincao seen during Liga Portugal game between teams of Sporting CP and SL Benfica at Estadio Jose Alvalade Maciej Rogowski/Ball Raw Images PT Lisbon Estadio Jose Alvalade Portugal Copyright: xMaciejxRogowskix MaciejRogowskiSportingBenfica2526495
2026.04.19 Lizbona
pilka nozna , liga portugalska
Sporting Lizbona - Benfica Lizbona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener

Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.

22nd April 2026 Turf Moor, Burnley, Lancashire, England Premier League Football, Burnley versus Manchester City Antoine Semenyo of Manchester City stumbles under a challenge by Josh Laurent of Burnley AidanxHunter
2026.04.22 Burnley
pilka nozna liga angielska
Burnley - Manchester City

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Mychajło Mudryk oficjalnie zawieszony za doping! Drakońska kara!

Mychajło Mudryk został uznany za winnego za ws. naruszenie przepisów antydopingowych. Ukraiński piłkarz otrzymał drakońską karę.

Chelsea v FC Noah Europa Conference League 07/11/2024. Mykhaylo Mudryk of Chelsea during the Europa Conference League match between Chelsea and FC Noah at Stamford Bridge, London, England on 7 November 2024. London Stamford Bridge Greater London England Editorial use only , Copyright: xPaulxPhelanx PSI-20777-0048
2024.11.07 Londyn
pilka nozna liga konferencji europy
Chelsea - FC Noah
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Here we go! Gwiazda Premier League przedłużyła umowę z klubem

Pomocnik klubu ze ścisłej czołówki Premier League podpisał nowy kontrakt. Sprawdź, o kim mowa!

Bruno Fernandes of Manchester United speaks to Kobbie Mainoo of Manchester United during the Premier League match Manchester United vs Crystal Palace at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 01 March 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 3/1/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.03.01 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Crystal Palace

Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej