Drugi
dzień finałów Euro 2016 za nami. W sobotę we Francji rozegrano
trzy spotkania mistrzostw Europy. Co wydarzyło się na stadionach w
Lens, Bordeaux oraz Marsylii?
11
czerwca na Euro 2016 rozpoczął się od spotkania grupy A – w Lens
zmierzyły się ze sobą reprezentacje Albanii i Szwajcarii. Losy tej
rywalizacji rozstrzygnęły się bardzo szybko: już w piątej
minucie obrońca Fabian Schar strzelił dla Szwajcarii pierwszą i
jak się później okazało jedyną bramkę. Albańczycy od 36.
minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę, bowiem dwie żółte
kartki otrzymał kapitan drużyny, Lorik Cana.
Więcej
emocji było na stadionie w Bordeaux, gdzie Walia zagrała ze
Słowacją, rozpoczynając tym samym zmagania w grupie B. Starcie
debiutantów na mistrzostwach Europy zakończyło się zwycięstwem
2:1 podopiecznych trenera Chrisa Colemana. Bramki dla Walii zdobyli
Gareth Bale (bezpośrednio z rzutu wolnego) oraz rezerwowy Hal
Robson-Kanu. Natomiast w słowackiej ekipie na listę strzelców
wpisał się Ondrej Duda z Legii Warszawa. 21-letni pomocnik posłał
piłkę do walijskiej bramki zaledwie 52 sekundy po wejściu na
boisko!
Sobotnie
zmagania zakończyła potyczka na Stade Velodrome w Marsylii, gdzie
Anglia zmierzyła się z Rosją. Podopieczni Roya Hodgsona przez
niemal całe spotkanie dominowali na boisku, a od 73. minuty
prowadzili 1:0 po efektownym golu strzelonym z rzutu wolnego przez
Erica Diera. Wydawało się, że Anglicy utrzymają korzystny
rezultat do końcowego gwizdka sędziego, tymczasem już w doliczonym
czasie gry środkowy obrońca Wasilij Bierezucki wykorzystał
dośrodkowanie Gieorgij Szennikowa i celnym uderzeniem głową
doprowadził do wyrównania.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.