Paris Saint-Germain przyzwyczaiło swoich kibiców do zwycięstw, dlatego dzisiejsza strata punktów mogła ich nieco rozczarować. Paryżanie zremisowali bezbramkowo z Montpellier.
Ibrahimović spędził na boisku pół godziny, ale nie potrafił wpisać się na listę strzelców
W poprzedniej kolejce stało się coś, czego uniknąć – nawet biorąc pod uwagę wyborną formą – chyba się nie dało. Paryżanie wyjechali do Lyonu, gdzie przegrali z Olympique’iem (1:2). Jednak podopieczni Laurenta Blanca w zasadzie nie muszą się już przejmować wynikami, a co dopiero pierwszą porażką w sezonie. Przed rozpoczęciem starcia z Montpellier mieli 22 punkty przewagi nad AS Monaco.
W podstawowym składzie na spotkanie z La Paillade zabrakło Zlatana Ibrhimovicia, najlepszego strzelca zespołu z Paryża. Szwed, który w tym sezonie zdobył już 23 gole w Ligue 1, na murawie pojawił się dopiero w 60. minucie, zastępując Angela Di Marię.
W tym momencie na tablicy wyników wciąż było 0:0. Po PSG oczywiście było widać żądzę wygranej, ale chęci to za mało. Montpellier było natomiast więcej niż zadowolone z przebiegu spotkania. Jeden punkt nieco oddalał tę drużynę od 15. Lille OSC.
Wreszcie sędzia zakończył mecz i kibice opuścili Parc des Princes. W następnej kolejce PSG zmierzy się w delegacji z Troyes.
Reprezentant Polski w hicie ligi portugalskiej musiał opuścić plac gry z uwagi na kontuzję. Pierwsze obrazki grymasu bólu zawodnika wypożyczonego z Arsenalu były dość martwiące.
Jakub Kiwior przedwcześnie zakończył poniedziałkowy mecz ligi portugalskiej ze Sportingiem CP. Obrońca FC Porto opuścił boisko w 63. minucie, z powodu kontuzji. Zmienił go Thiago Silva.