Przejdź do treści
Sobota na angielskich boiskach

Ligi w Europie Premier League

Sobota na angielskich boiskach

Nie licząc wyniku potyczki Newcastle z Bournemouth, sobotnie zmagania w angielskiej ekstraklasie obeszły się bez większych niespodzianek. Za taką nie sposób przecież uznać kolejnej straty punktów przez Tottenham czy porażki Arsenalu w rywalizacji z Leicester.


Jamie Vardy zdobył dziś swojego jedenastego gola w sezonie ligowym. (fot. Reuters)

Kanonierzy jechali na King Power Stadium z lekkim bagażem dwóch czystych kont w ostatnich dwudziestu czterech ligowych meczach wyjazdowych. Dodawszy do niechlubnej passy obronnej imponującą formę strzelecką najlepszego piłkarza Premier League w październiku – Jamiego Vardy’ego, niepewny swojej posady Unai Emery mógł obawiać się o wydarzenia pod bramką jego zespołu. Jak pokazało spotkanie – w pełni słusznie.


Mimo że goście nieźle rozpoczęli mecz, prowadzili grę i przeważali, nie zdołali przypieczętować swoich starań zdobyciem gola. Jako pierwsi i jedyni dokonali tego gospodarze – najpierw Vardy, a następnie James Maddison. Dla starszego z Anglików było to dziewiąte ligowe trafienie w starciach z Arsenalem i jedenaste w obecnych rozgrywkach w ogóle.

 


 

I choć obie drużyny dzielą w tabeli ledwie cztery pozycje, w rzeczywistości znajdują się one na zupełnie różnych biegunach. Lisy pewnie kroczą ku powrotowi do Ligi Mistrzów, odhaczając kolejne wygrane, odprawiając z kwitkiem następnych rywali. Arsenal z kolei uwikłany jest w wewnętrzne problemy – a to z Ozilem, a to z Xhaką, a to z Emerym – wobec których nie jest w stanie prezentować oczekiwanej formy sportowej. Z tego powodu wynik małego hitu kolejki nie jest choćby najmniejszym zaskoczeniem. Wygrał nie tylko zespół lepszy, ale też faworyt zestawienia.

Wcześniej było co najmniej równie interesująco. W pierwszym sobotnim meczu angielskiej ekstraklasy Chelsea pokonała Crystal Palace. W zapowiedzi kolejki pisaliśmy o tym, iż fundamentem osiągnięcia korzystnego wyniku na Stamford Bridge będzie dla Orłów zatrzymanie Christiana Pulisicia. Niestety dla gości, niniejszy warunek nie został spełniony. 21-latek trafił do siatki, stając się czwartym Amerykaninem po Dempseyu, Moorze i Wegerlu, który zdobywał gole w trzech kolejnych występach na poziomie Premier League. Kilkadziesiąt minut przed byłym piłkarzem Borussii Dortmund na listę strzelców wpisał się natomiast Tammy Abraham. Od startu sezonu Anglik jest jednym z liderów The Blues, co potwierdzają jego osiągnięcia – dzięki dopisanej dziś do dorobku bramce 22-letni napastnik stał się drugim najmłodszym zawodnikiem w historii klubu, który zanotował dwucyfrową liczbę trafień w ekstraklasie. Wcześniej uczynił to jedynie Arjen Robben.

 


 

Siła młodzieży poprowadziła zespół Franka Lamparda do szóstego zwycięstwa ligowego z rzędu, co po raz ostatni udało się Chelsea w 2017 roku, pod wodzą Antonio Conte. Co Tottenham dałby za taką serię… Ponoć jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Ale jak tu cieszyć się z remisu z Sheffield United, skoro ostatni triumf Kogutów w Premier League datuje się na końcówkę września? Mimo szczerych chęci – nie ma opcji. W potyczce z The Blades drużynie Mauricio Pochettino nie pomógł nawet natchniony Heung-min Son, który do dwóch bramek zdobytych w środku tygodnia dorzucił dziś kolejnego gola. Na tego odpowiedział jednak George Baldock, a Chris Wilder mógł cieszyć się z kolejnego punktu urwanego potentatowi. Dzięki remisowi beniaminek nie tylko po raz szósty z rzędu uniknął przegranej w ligowym spotkaniu wyjazdowym, ale też awansował na piąte miejsce w tabeli.

W górę stawki wspina się również Burnley. Gracze Seana Dyche’a nie dali dzisiaj absolutnie żadnych szans West Hamowi, kładąc kres niechlubnej serii trzech porażek. Znamienne, iż wszystkie trzy bramki dla The Clarets padły po dośrodkowaniach, do czego niespodziewanie przyczynił się Roberto. Przy jednej ze wrzutek Hiszpan interweniował na tyle niefortunnie, że wpakował futbolówkę do własnej siatki, stając się pierwszym bramkarzem od kwietnia 2018 roku, który dokonał tej „sztuki”. Młoty nie potrafią wygrać od sześciu kolejek, w trakcie których stracili dziesięć goli. Im szybciej między słupki wróci Łukasz Fabiański, tym dla Noble’a i spółki lepiej.

Jednym z katów West Hamu było w ostatnim czasie Newcastle, które dziś pokonało Bournemouth. Jest to o tyle zaskakujące, że od momentu zatrudnienia Steve’a Bruce’a była to dopiero druga ligowa wygrana Srok na St. James’s Park. W dodatku z rywalem, który w czterech poprzednich kolejkach zachowywał czyste konta bramkowe. W sobotnie popołudnie nie pozwolili na to jednak Yedlin oraz Clark, a dla Wisienek jedynym pozytywem zdaje się być perfekcyjne rozegranie rzutu rożnego, po którym Harry Wilson otworzył wynik meczu. Niestety dla gości, futbol ma to do siebie, że istotniejsze od tego, kto zaczyna, jest to, kto kończy.

 


 

Czy nad rzeką Tyne odżywa dobry duch futbolu? Nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wiadomo zaś, gdzie piłka wciąż leży i kwiczy – w Southampton. Święci przegrali właśnie czwarty mecz z rzędu, a niezłe wrażenie pozostawione po zeszłotygodniowym starciu z Manchesterem City odeszło głęboko w niepamięć. W końcu w rezultacie porażki z Evertonem Bednarek i spółka wylądowali w strefie spadkowej. The Toffees tymczasem powoli, acz skutecznie pną się w górę. Wielu obawiało się tego, jak na piłkarzy Marco Silvy wpłynie koszmarny uraz Andre Gomesa, lecz ci poradzili sobie zaskakująco dobrze. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż od marca aż do dziś nie potrafili odnieść wyjazdowego zwycięstwa na poziomie Premier League.

Pod nieobecność wspomnianego wyżej portugalskiego pomocnika, sprawy w swoje nogi wziął Tom Davies, który już w czwartej minucie gry otworzył wynik spotkania. Dzieła zniszczenia dopełnił natomiast krytykowany ostatnimi czasy Richarlison. Podopiecznym Ralpha Hasenhuttla nie pomógł ani atut własnego boiska, ani kolejny gol Danny’ego Ingsa. Utrzymanie się w elicie będzie dla nich znacznie trudniejsze niż wielu mogło się spodziewać.

Drugi dzień dwunastej kolejki Premier League za nami. Przed nami z kolei wielki hit – Liverpool kontra Manchester City. Czy The Reds postawią kolejny krok ku upragnionemu tytułowi? A może zwycięży zespół Guardioli, zmniejszając tym samym stratę do lidera do trzech oczek? Jedno jest pewne – na Anfield emocji nie zabraknie.

***

Pełne zestawienie wyników sobotnich spotkań:

Chelsea 2-0 Crystal Palace
Burnley 3-0 West Ham
Newcastle 2-1 Bournemouth
Southampton 1-2 Everton
Tottenham 1-1 Sheffield United
Leicester 2-0 Arsenal

sar, PiłkaNożna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 18/2026

Nr 18/2026

Ligi w Europie Premier League

Alisson Becker ustalił warunki kontraktu z potencjalnym nowym klubem

Alisson Becker może wkrótce opuścić Liverpool. Uzgodnił warunki kontraktu z potencjalnym nowym klubem.

Liverpool goalkeeper Alisson Becker during the UEFA Champions League last 16 second leg match Liverpool vs Galatasaray at Anfield, Liverpool, United Kingdom on 18 March 2026

(Photo by Alfie Cosgrove/News Images) in Liverpool, United Kingdom on 3/18/2026. (Photo by Alfie Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.03.18 Liverpool
pilka nozna liga mistrzow
Liverpool FC - Galatasaray Stambul

Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Manchester United będzie miał nowego sponsora. Zarobi dużo pieniędzy

Manchester United prowadzi zaawansowane negocjacje z potencjalnym nowym sponsorem. Jego logo ma być widoczne na strojach treningowych.

Casemiro of Manchester United reacts in the pregame warmup session during the Premier League match Manchester United vs Liverpool at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 03 May 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 5/3/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.05.03 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Liverpool FC
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Dramat Evertonu! City wyszarpało remis w samej końcówce

Szalony mecz obejrzeli kibice na Hill Dickson Stadium! Everton FC prowadził już z Manchesterem City 3:1, by ostatecznie tylko zremisować.

4th May 2026 Hill Dickinson Stadium, Liverpool, England Premier League Football, Everton versus Manchester City Kiernan Dewsbury-Hall of Everton wins the ball from Nico Gonzales of Manchester City DavidxBlunsden
2026.05.04 Liverpool
pilka nozna , liga angielska
Everton - Manchester City 
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Cudowny gol Doku! Mistrzostwo coraz bliżej Manchesteru [WIDEO]

Jeremy Doku oddał kapitalny strzał i wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.

Cudowny gol Doku! Mistrzostwo coraz bliżej Manchesteru [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

City rozpoczyna pościg z Arsenalem [LIVE]

Mający dwa mecze do rozegrania mniej, Manchester City rozpoczyna pościg w tabeli Premier League za Arsenalem. Na pierwszy ogień idzie Everton FC.

LONDON, ENGLAND - APRIL 25: Bernardo Silva of Manchester City and Erling Haaland of Manchester City after the Emirates FA Cup Semi Final match between Manchester City and Southampton on April 25, 2026 in London, England. (Photo by Pedro Porru/MB Media/Getty Images)
2026.04.25 Londyn
Pilka nozna Puchar Anglii
Manchester City - Southampton
Foto Pedro Porru/MB Media/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej