Napastnik Hannoveru 96 Artur Sobiech uważa, że to właśnie Śląsk Wrocław jest faworytem dwumeczu, którego stawką będzie awans do fazy grupowej Ligi Europy. Ciężko nie odnieść wrażenia, że wypowiedź reprezentanta Polski miała czysto kurtuazyjny charakter.
– Pierwsze spotkanie we Wrocławiu na pewno nie będzie jeszcze o niczym decydowało, bo to jest dwumecz i w obu pojedynkach trzeba być maksymalnie skoncentrowanym. Śląsk jest mistrzem Polski i wobec tego faworytem tego starcia – powiedział Sobiech.
– Jest to groźna drużyna, która może ostatnio notuje nieco słabsze wyniki, ale w każdym momencie może się przebudzić i zacząć dobrze grać. Wiemy, że jedną z największych broni wrocławian są stałe fragmenty gry, które dobrze wykonuje Sebastian Mila – dodał.
– Grałem kilka razy przeciwko Śląskowi w lidze polskiej, a o tym, czy wystąpię jutro, zadecyduje trener. Ja staram się pokazać z jak najlepszej strony i ciężko pracuję na treningach. Na pewno bardzo chciałbym zagrać we Wrocławiu, ale też doskonale wiem, że konkurencja jest spora i trzeba spokojnie czekać na swoją szansę – zakończył snajper Hannoveru.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.