Łukasz Madej był jednym z liderów Śląska Wrocław w obecnym sezonie. Jego przyszłość w ekipie Oresta Lenczyka stoi jednak po sporym znakiem zapytania. Piłkarz nie może dojść z klubem do porozumienia w sprawie przedłużenia swojej umowy.
Obecny kontrakt Madeja ze Śląskiem obowiązuje do końca sezonu. Jeśli nie zostanie przedłużony, to zawodnik będzie mógł w lecie zmienić barwy klubowe bez kwoty odstępnego, a biorąc pod uwagę jego aktualną formę, na brak ofert nie powinien narzekać. W bieżącym sezonie Madej strzelił dla Śląska cztery gole, a przy trzech kolejnych asystował.
Co na to sam zawodnik? Dziwi się, że ostatnio dostaje coraz mniej szans i odsyła do trenera Lenczyka. Nestor polskich szkoleniowców wciąż bowiem nie zasygnalizował władzom klubu konieczności przedłużenia umowy Madeja. – Mój dorobek to chyba najlepsza wizytówka, pokazująca przydatność dla zespołu – powiedział 30-latek.
– Czy się wkurzam, że ostatnio tak niewiele gram? No pewnie, ale nie ja o tym decyduję. Musicie pytać trenera Lenczyka, dlaczego rzadko na mnie stawia – dodał Madej.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.